Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 20 stycznia 2016

Ciąża w Norwegii. Nowy cykl na blogu

Jak dotąd temat dzieci i wszystkiego co z nimi związane był pomijany przez nas na blogu. Ci którzy czytają nas od dawna, wiedzą, że piszemy tylko o tym, na czym się znamy, lub o tym co nas bezpośrdenio dotyczy, bo mówiąc wprost dysponujemy wtedy najszerszą i najdokładniejszą wiedzą. Od jakiegoś czasu temat dzieci (a przy okazji ciąży) stał się nam wyjątkowo bliski, więc możecie spodziewać się, że w najbliższych miesiącach będziemy o nich pisać dość często.

Zaczynamy od ciąży, bo zwykle to ona poprzedza pojawienie się dziecka. Na początku ciąży, jak chyba większość kobiet, które kiedykolwiek w niej były, szukałam informacji o tzw. błogosławionym stanie. Polski internet odpuściłam sobie po 15 minutach. Byłam w Norwegii, miałam rodzić tu, bez sensu tracić czas na polskie strony. Mówiąc ogólnie podejście do ciąży w Polsce i Norwegii różni się. Potem szukałam doświadczeń innych ciężarnych Polek w Norwegii, ale znalazłam bardzo mało informacji, a takich, które by się do czegokolwiek nadawały to w ogóle. Doszłam do wniosku, że oto jest nisza, którą mogę wypełnić. Kolejne publikowane przeze mnie posty będą de facto informacjami, które podczas ciąży zdobyłam różnymi kanałami, a które chętnie sama bym znalazła, zebrane w jednym miejscu. Nie znajdziecie tu żadnych porad na temat ciąży, co wolno, czego nie wolno, bo nie jestem ani ginekologiem, ani położną, ani fizjoterapeutą czy dietetykiem. Znajdziecie za to linki do sprawdzonych źródeł informacji, odnośniki do miejsc, gdzie możecie znaleźć pomoc oraz informacji o prawach jakie Wam przysługują. I tutaj jedna uwaga, wiele z tych linków prowadzi do stron norweskich. Dla mnie ważne było poznanie terminologi okołociążowej właśnie w języku norweskim i przez całą ciążę korzystałam tylko z takich źródeł. Osobistym wkładem w posty będzie opis przebiegu moich wizyt u lekarza, spotkań z położną, NAVem, pracodawcą itd.

Jeszcze w kwestii technicznej, cykl o ciąży opiera się na mojej ciąży i na ofercie służby zdrowia i pracodawcy, którymi ja dysponowałam i dysponuję, dlatego nie traktujcie tych postów jako bezwzględny wyznacznik tego jak ciąża w Norwegii wygląda, raczej jako drogowskaz. Wiadomo, że kobiety pracują w różnych miejscach, an różnych stanowiskach i na różnych częściach etatu, mieszkają w większych miastach (gdzie łatwiej o opiekę medyczną) lub mniejszych miejscowościach (gdzie jest o nią trudniej) i ta oferta może się różnić. Te posty mają na celu dać Wam szeroki obraz ciąży w Norwegii ale moimi ambicjami nie jest być Waszym głównym źródłem wiedzy.
Wiele z Was, które w Norwegii rodziły (lub urodzą niebawem) może mieć inne doświadczenia związane z ciążą. Będzie mi bardzo miło, jeśli wykorzystacie komentarze pod tekstami do tego, żeby podzielić się swoimi uwagami. Razem możemy stworzyć miejsce, gdzie ciężarne Polki oraz ich partnerzy znajdą informacje, których na pewno potrzebują, zwłaszcza na początku swojej drogi do bycia rodzicami.

To ostatnie zdanie jest trochę zbyt nadęte jak dla mnie :) podsumowując: zapraszamy do nowegu cyklu, mam nadzieję, że znajdziecie tu sporo przydatnych informacji.

5 komentarzy: