Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

piątek, 30 października 2015

Słodycze albo psikus, czyli norweskie Halloween


Odkąd zamieszkaliśmy w Norwegii zaczęliśmy się przekonywać na własnej skórze co to znaczy
Halloween. Mówiąc wprost nie jesteśmy wielkimi fanami tej tradycji, ale z braku innego wyjścia
dostosowujemy się. Mieszkając na osiedlu, gdzie dominują rodziny z małymi dziećmi przygotowujemy co roku zapas łakoci i ewentualnych gości częstujemy słodyczami, tak jak zwyczaj nakazuje.


Nie zmienia to jednak naszego nastawienia do tego „święta”, które bądź co bądź ma tylko jeden cel –
poprawić wyniki sprzedaży sklepów. Nie od dzisiaj wiadomo, że grupą konsumentów najbardziej
podatną na reklamę są dzieci tym samym sklepy prześcigają się w „promowaniu” Halloween na różne sposoby: w radiu, gazetkach, telewizji, wystawy sklepów z zabawkami i butików typu Nille czy Europris wręcz krzyczą „Halloween”, więc jak tu nie ulec tej pomarańczowo-czarnej magii?


Swoją drogą norweksie Halloween to i tak pestka przy tym jak obchodzone jest to święto w USA. Już
w sierpniu otwierane są tam specjalne Halloween shop gdzie można kupić wszelkiego rodzaju stroje i
akcesoria na ten jedyny w roku wieczór.