Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

piątek, 13 marca 2015

Piątek w Norwegii. Fredag = fridag?

latterkula.no
Przy okazji piątku 13-ego postanowiliśmy podzielić się z Wami naszymi spostrzeżeniami oraz faktami na temat fenomenu piątków w Norwegii. Czy też zauważyliście, że piątek tutaj to raczej pierwszy dzień weekendu niż piąty dzień tygodnia pracy?

Już słuchając porannego programu radiowego zauważyć można, że to nie jest zwykły dzień, jak poprzednie cztery. W komunikatach o ruchu drogowym słyszymy, że ruch przebiega sprawnie we wszystkich dużych miastach i na trasach dojazdowych do stolicy, spiker nie wspomina nic o zakorkowanej E6 czy E18 ani o zatorach między Stavanger i Sandnes. Po drodze do pracy nie mijamy zbyt dużo innych samochodów, przez myśl nam przychodzi, czy to może sobota dziś…

Nie, to jednak piątek, dzień który dla coraz większej ilości mieszkańców Norwegii jest już weekendem i relaksem, a nie pracą. Nasze obserwacje na temat odmienności piątkowych poranków potwierdzają zarówno statystyki SSB, jak i wyniki liczenia przeprowadzonego przez NSB (koleje) czy Vegvesenet (drogi). Porannymi pociągami w kierunku Oslo w piątkowe poranki podróżuje nawet 30 proc. mniej pasażerów niż w pozostałe dni robocze. Z kolei bramki wjazdowe na rogatkach Oslo notują w piątki średnio 14.000 mniej samochodów jadących do centrum, niż w czwartki.


Czterodniowy tydzień pracy jest już tak rozpowszechniony, że największy w kraju dziennik, Aftenposten, już w czwartkowym wydaniu publikuje swoje propozycje na spędzenie weekendu w stolicy. Pewnie kwestią czasu jest, kiedy gazety zaczną dołączać kolorowe weekendowe dodatki do wydań czwartkowych, zamiast piątkowych… Krótszy tydzień pracy na swojej skórze odczuwają też mieszkańcy miejscowości położonych wzdłuż tras prowadzących z dużych miast do typowych destynacji narciarskich i wypoczynkowych. Ruch na tych odcinkach od pewnego czasu wzmaga się przede wszystkim późnym popołudniem w czwartki, a nie dopiero w piątki, jak to było kiedyś.

Taki rozwój sytuacji nie dziwi socjologów. To dla nich zrozumiałe, że tak zamożne społeczeństwo, jak norweskie, nie jest w stanie konsumować wszystkich środków na zakup kolejnych produktów, sprzętów czy samochodów. Większość osób posiada dosłownie wszystko, co da się kupić i najlepszą rzeczą jaką mogą zrobić ze swoimi zarobkami, jest kupić sobie czas wolny – np. zrezygnować z części etatu i tym samym ułamku pensji i rozpocząć weekend w hytcie już w czwartkowy wieczór. Odd Frank Vaage, badacz z centralnego biura statystycznego SSB uważa jednak, że wolne piątki to nie tylko rezultat tego, że wiele osób pracuje na cząstki etatu. W swojej wypowiedzi dla portalu forskning.no zwraca on uwagę na to, że wielu pracowników wybiera świadomie dłuższy dzień pracy od poniedziałku do czwartku, by piątek móc spędzić już w hytcie. I nie ma to nic wspólnego z pracą zdalną (hjemmekontor)! Z badaczem z SSB zgadza się Arild Steen z Arbeidsforskningsinstituttet, który zwraca uwagę, że wiele osób przeszło z czasowego rozliczania pracy na system zadaniowy, w którym sami mogą decydować, kiedy pracują, a kiedy mają wolne, tak długo jak to, co do nich należy zostanie wykonane w założonych widełkach czasu.

Według danych SSB, im starszy lub bardziej wykształcony jest pracownik, tym częściej ma wolne w piątki lub pracuje krócej w ostatni dzień tygodnia pracy. Grupą, w której wolne piątki są najpowszechniejsze, są pracownicy na stanowiskach kierowniczych oraz osoby prowadzące własne działalności, co dowodzi, że osoby posiadające największy wpływ na to kiedy i ile pracują, wybierają wolne w piątki. Ten sam trend nie jest z kolei zauważalny wśród zatrudnionych w usługach, którzy z kolei zwłaszcza w weekendy mają ręce pełne roboty i zmagają się z napływem klientów szukających możliwości wydania swoich zarobionych w tygodniu koron.

O tym jak ważny i cenny jest czas wolny w życiu Norwegów świadczą wyniki badania przeprowadzonego przez Opinion Perduco w 2013 roku – połowa ankietowanych odpowiedziała, że woli wolne w piątek niż 20 procent wyższą pensję. Nic dziwnego, w końcu dla mieszkańca Norwegii wzrost pensji każdego roku jest tak naturalny jak święta w grudniu. Wystarczy spojrzeć na dane Eurostat (urząd statystyczny UE) – w krajach posiadających Euro średni wzrost pensji w ostatnim 10-leciu wynosił 20 procent, w Niemczech – lokomotywie gospodarczej Unii, tylko 7 procent; w Norwegii – 60 procent, przy jednocześnie najniższym w historii kraju wzroście cen.

Choć coraz więcej osób oczekuje wolnego w piątek i długich weekendów, paradoksalnie wzrastają w społeczeństwie oczekiwania co do dostępności różnych dóbr i usług w te same dni. Narciarze oczekują, że tak w piątek, jak i sobotę wieczorem, przy stokach dostępni będą lekarze i sanitariusze, którzy pomogą w razie kontuzji. Osoby spędzające weekend na imprezach oczekują, że komunikacja nocna powinna kursować znacznie częściej, bo przecież tyle ludzi spędza noce w mieście. Dla większości jest też oczywiste, że strażacy przyjadą gasić pożar bez względu na to czy to piątek czy poniedziałek albo że lokalny sklep monopolowy będzie otwarty w sobotnie popołudnie. Wygląda na to, że wszyscy chętnie skorzystaliby z dostępnych usług w weekendy, ale jednocześnie praca wtedy do atrakcyjnych czy popularnych nie należy. Cóż, na szczęście dla Norwegów, 50 tysięcy Szwedów i 100 tysięcy Polaków stoi z podwiniętymi rękawami gotowych, żeby podać o północy 10 drinka a potem zawieźć pod dom nocnym autobusem ;-)

Na zakończenie ciekawostka – czy wiecie ile dni wolnego zagwarantowane mają piloci linii Norwegian, którzy do przedwczoraj strajkowali przeciwko warunkom pracy? Prawidłowa odpowiedź to …. Minimum 184 w ciągu roku!

3 komentarze:

  1. Nie od przypadku mówi się, że czwartek to "mały piątek" :) Norweg pracujący na etacie 6-8 h dziennie może wydać pieniądze jedynie w sobotę, w niedzielę sklepy są zamknięte. Dlatego większość wykorzystuje czas na shopping właśnie w piątkowe popołudnie :) nie wspominając o powszechnym piątkowym wyjeździe na hytte :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez zauwazylam, ze piatek to dla wiekszosci Norwegow juz weekend. Zyczenia milego weekendu dostaje juz w czwartkowe popoludnia. Przyznaje, ze mi bardzo sie to podoba ;) Czlowiek "wrzuca na luz" i czeka upragnionego weekendu po ciezkim czterodniowym tygodniu pracy :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czterodniowy tydzień pracy, marzenie :)

    OdpowiedzUsuń