Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

czwartek, 29 maja 2014

Jak korzystać z norweskich bibliotek?

W ostatnim czasie zauważyłam zwiększone zainteresowanie tematem bibliotek w Norwegii. Bardzo mnie to cieszy, bo wreszcie pojawiło się zagadnienie, w którym czuję się naprawdę kompetentna! Tak więc, jakby na “życzenie czytelników” napiszę dzisiaj kilka słów o tym, jak fajne i proste jest  korzystanie z norweskich bibliotek. Będzie to jednocześnie rozwinięcie postu sprzed kilku lat.

Kto może się zapisać do norweskiej biblioteki?
Wszyscy mogą zapisać się do biblioteki i korzystać ze zbiorów bibliotecznych zupełnie za darmo. Dotyczy to nie tylko wypożyczania zbiorów, które są dostępne lokalnie, ale także zamawiania dokumentów z innych bibliotek (w przypadku bibliotek naukowych także materiałów z innych krajów).


czwartek, 22 maja 2014

Samochód i prawko coraz mniej popularne w Norwegii

W ciągu 20 lat ilość młodych Norwegów (18-24 lata) posiadających prawo jazdy spadła z 80 do 67 procent. Jednocześnie od 6-7 lat nie notuje się już wzrostu ilości kilometrów przejeżdżanych w ciągu roku przez statystycznego Norwega. Według danych Statens Vegvesen sumaryczny dystans roczny pokonywany autem przez każdego mieszkańca kraju rósł nieprzerwanie od 1993 do 2008 roku, kiedy to każdy z nas przejechał średnio 8699 km. Po 2008 roku nastąpiła jednak stagnacja.

Norwegia w opinii większości osób uchodzi za kraj, w którym ciężko funkcjonować nie posiadając samochodu. Duże odległości pomiędzy miejscowościami, mała gęstość zaludnienia i raczej słabo rozwinięta komunikacja publiczna przez lata zmuszały młode osoby do wyrabiania prawa jazdy jak tylko osiągnęły pełnoletność. Samochód był niezbędny, by dostać się do pracy, odwieźć dzieci do przedszkola i na zajęcia pozaszkolne czy wywieźć na składowisko odpady z przydomowego ogrodu. Choć geografia Norwegii nie uległa zmianie, obserwuje się szybkie zmiany demograficzne, przede wszystkim postępującą urbanizacją, której to właśnie przypisuje się główną rolę w zmianie transportowych nawyków mieszkańców Norwegii.

Coraz więcej osób przeprowadza się do miast (głównie rejon Oslo). Aktualnie cztery na pięć osób w kraju mieszka w miastach albo na terenach gęsto zaludnionych. Miasta posiadają zwykle dobrze zorganizowaną komunikację publiczną oraz wiele utrudnień dla kierowców – jak płatny wjazd do centrum, drogie i ciężko dostępne parkingi oraz opłaty za używanie opon z kolcami. W rezultacie wiele osób wybiera inne środki transportu niż własne auto albo w ogóle rezygnuje z posiadania samochodu czy nawet prawa jazdy.

wtorek, 6 maja 2014

Kilka słów o norweskim chorobowym

fot. infotjenester.no
Norwegia jest jednym z niewielu krajów na świecie, w którym pracownicy otrzymują pełną pensję za każdy dzień chorobowego, nawet do roku czasu. Nie ma znaczenia, czy chorobę potwierdził lekarz wypisując zwolnienie lekarskie, czy pracownik sam zrobił sobie wolne z powodu choroby, nie konsultując tego z lekarzem, ani nie pytając szefa o wolne. Efekt? Najbardziej chory kraj wśród państw członkowskich OECD (pol.: Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju).

Osoby zatrudnione w Norwegii mają prawo do nieobecności w pracy z powodu choroby stwierdzonej samemu (bez kontaktu z lekarzem) do 24 dni w ciągu roku. W terminologii norweskiej jest to egenmelding – zwykle wystarczy zadzwonić lub wysłać wiadomość do przełożonego i poinformować, że „dziś nie dam rady przyjść” i można zostać w domu na maks. 3 dni lub maks 8 dni – jeśli nasz zakład pracy posiada status IA-bedrift (z norw. Inkluderende arbeidsliv). Pracownik otrzymuje pełną pensję za każdy dzień.

Ci którzy już wyczerpali 24 dni samodzielnie zgłaszanych nieobecności lub chcą być na chorobowym dłużej niż 3 / 8 dni, muszą wstąpić do lekarza. Na zwolnieniu lekarskim (sykmelding) mogą pozostać nawet do roku czasu, zachowując oczywiście pełną pensję od pierwszego do ostatniego dnia nieobecności.