Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

czwartek, 9 stycznia 2014

Studia w Norwegii mało opłacalne

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (z ang. OECD) dokonała zestawienia średnich płac osób z wyższym wykształceniem oraz osób z wykształceniem średnim w krajach członkowskich (ponad 30 rozwiniętych krajów świata, w tym Norwegia i Polska). Z rankingu wynika, że zysk z ukończenia studiów - mierzony w postaci lepszej pensji - jest w Norwegii znikomy, w porównaniu do korzyści finansowych, jakie czekają na dobrze wykształconych mieszkańców innych krajów świata.

Osoby z wykształceniem wyższym zarabiają w Norwegii średnio tylko 28 procent więcej niż osoby po skończonej szkole średniej. Dla porównania – średni zysk z ukończenia studiów we wszystkich krajach OECD to ponad dwa razy tyle – 57 procent. Co więcej, zaledwie z dwóch krajach świata studia opłacają się jeszcze mniej niż w Norwegii. Nowozelandczycy z wyższym wykształceniem otrzymują na konta jedyne 18 proc. więcej niż ich rodacy z wykształceniem średnim, a w Szwecji różnica ta wynosi 25 procent.

Za wyższe wykształcenie uznaje się zarówno szkoły wyższe trzy-, jak i pięcioletnie, a dane pochodzą z 2011 roku.

niedziela, 5 stycznia 2014

Samochód w Norwegii nie musi być drogi

Auto to obok nieruchomości, alkoholu i tytoniu produkt, który w Norwegii określany jest jako luksusowy i co za tym idzie, obłożony szeregiem opłat państwowych. Samochody stają się znacznie droższe jak tylko przekroczą norweską granicę w podróży od producenta do importera (wartość wzrasta o norweską engangsavgift – coś w rodzaju akcyzy nakładanej przez urząd celny). Kolejne opłaty czekają kierowców każdego roku (årsavgift), z każdym zatankowanym litrem paliwa, każdorazowym przejazdem przez bramki na drogach, rogatkach miast i wjazdach do centrów miast (bomavgift), no i oczywiście za każdym razem, gdy auto trzeba gdzieś zaparkować.

Pomijając wydatki na serwis, przegląd czy ubezpieczenie, które dotyczą kierowców w każdym państwie, utrzymanie i zakup pojazdu w Norwegii są znacznym obciążeniem dla domowego budżetu. Rozwiązaniem nie jest wcale zakup auta za granicą bądź korzystanie ze swojego starego polskiego auta. Sprowadzane pojazdy trzeba oclić (i w praktyce wpłacić celnikom tę samą akcyzę, którą nakłada się na pojazdy kupowane tutaj), a autami zarejestrowanymi za granicą nie mają prawa posługiwać się osoby, które nie są w stanie wykazać, że ich pobyt w Norwegii nie przekroczy roku (lub dwóch lat w szczególnych przypadkach).