Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 3 grudnia 2014

Norwegia nie chce do Unii

Kilka dni temu minęło 20 lat od ostatniego referendum, w którym Norwegia opowiedziała się przeciwko wstąpieniu do Unii Europejskiej. W ciągu tych dwóch dekad Unia nie zdołała przekonać do siebie Norwegów; wręcz przeciwnie – jeszcze nigdy w historii nie było więcej przeciwników integracji ze Wspólnotą.

W aktualnym badaniu opinii publicznej przeprowadzonym dla gazety Nationen, za członkostwem w UE opowiada się tylko 16,8 proc. obywateli, natomiast 9,2 proc. nie ma zdania w temacie. Pozostałe 74 procent jest zatem na nie. Dla porównania, w referendum w 1994 roku na „nie” głosowało 52,2 proc., zaś w referendum w 1972 roku przeciwnych członkostwu było 53,5 proc. głosujących.



Poglądy Norwegów stoją w silnym kontraście do poglądów wybranych przez to samo społeczeństwo parlamentarzystów. Większość reprezentantów zasiadających w Stortingu jest bowiem zwolennikami wejścia Norwegii do UE. Ze zrozumiałych przyczyn nie afiszują się oni jednak z tym i temat członkostwa Norwegii w Unii praktycznie jest nieobecny w norweskiej polityce.

W praktyce Norwegia jest w ¾ członkiem Unii – poprzez ratyfikowanie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (norw. EØS). Choć Norwegowie nie mają wpływu na uchwalane w Brukseli dyrektywy, są zobowiązani wprowadzać je w życie i dostosowywać prawo krajowe do prawa unijnego. W zamian Norwegia ma nieograniczony dostęp do unijnego rynku, swobodnego przepływu towarów, kapitału i siły roboczej. Więcej o tym możecie przeczytać w tym tekście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz