Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

piątek, 15 sierpnia 2014

Ekspedycja Nordkapp. Etap 5: Gamle Strynefjellsvegen, Geiranger, Hellesylt, Alpy Sunnmore, Ålesund

Trasa ok. 290 km

Briksdalsbreen – Olden FV724
Olden – Stryn FV60
Stryn – Ospeli RV15
Ospeli – Grotli FV258
Grotli – Langvatnet RV15
Langvatnet – Geiranger FV63
Geiranger – Hellesylt > prom
Hellesylt – Ørsta FV60, FV655
Ørsta – Ålesund E39


Jak zapewne pamiętacie poprzedni etap naszej podróży zakończyliśmy wycieczką na lodowiec Briksdalsbreen. Dzisiejszym celem naszej podróży będzie urocze miasto Ålesund. Przed nami prawie 300 km pełne wspaniałych przeżyć i niezapomnianych widoków.

Spod lodowca wracamy dokładnie tą samą drogą, zresztą jedyną trasą prowadzącą ruch przez piękną dolinę Oldendalen. Na końcu doliny, w miejscowości Olden skręcamy w drogę numer 60 w kierunku Stryn i jedziemy wzdłuż Nordfjord, szóstego pod względem długości w Norwegii. Samo miasteczko Stryn, choć bardzo urocze, nie ma do zaoferowania wiele więcej niż całkiem sporo sklepów i kafejek. Miłośnicy norweskiej marki odzieżowej Moods of Norway mogą zatrzymać się tutaj w outlecie producenta albo zrobić sobie zdjęcie z wielkim różowym traktorem zaparkowanym w centrum. Traktor jest symbolem tej marki.

My w Stryn skręcamy w drogę numer 15 na wschód i kierujemy się w stronę gór Strynefjell, określanych też jako granica Østlandet i Vestlandet. Pierwsze kilometry za Stryn robią wrażenie, później droga wjeżdża jednak w dwa długie tunele pod górami. My wybieramy znacznie ciekawszą alternatywę – Narodową drogę turystyczną Gamle Strynefjellsvegen (FV258). Stara górska droga do Stryn zbudowana została w 1884 roku i jeszcze nie tak dawno temu była jedyną drogą przez góry Strynefjellet. Droga zmieniła się trochę od XIX wieku, na niektórych odcinkach posiada obecnie nawierzchnię asfaltową, a powozy i jeźdźców na koniach zastąpili turyści w samochodach i kamperach. Na szczęście piękna natura i widoki wzdłuż trasy nic się nie zmieniły. Krajobraz jest iście alpejski, z pasącymi się krowami i owcami na soczystej, zielonej trawie na tle ośnieżonych wierzchołków gór i lodowca. Śnieg w Strynefjellet zalega praktycznie cały rok, dlatego to właśnie wzdłuż Gamle Strynefjellsvegen zlokalizowano letni ośrodek narciarski. Latem można spotkać zaparkowane wzdłuż drogi pojazdy, które czekają na swoich szusujących na nartach właścicieli. Ci, którzy nad sporty zimowe przedkładają aktywny wypoczynek w wodzie, mogą zażywać kąpieli w licznych jeziorach, ewentualnie wybrać się na wycieczkę kajakiem lub kano. Trasa robi niesamowite wrażenie i nawet nie zauważycie, kiedy minęły wam te 30 km i znaleźliście się z powrotem na drodze nr 15, w Grotli.


Grotli ciężko nazwać nawet wioską; to w zasadzie punkt na skrzyżowaniu starej i nowej drogi przez Strynefjellet (RV15/FV258). Z punktu widzenia transportowego miejsce to było ważne już ponad 100 lat temu. Z istniejącej na przełomie XIX i XX wieku infrastruktury (m.in. poczta, centrala telefoniczna, „dworzec” autobusowy) zachował się jednak tylko górski hotel (Grotli Høyfjellshotel). Inną atrakcją tej miejscowości jest kopia niemieckiego samolotu, który lądował w tych okolicach w czasie II wojny światowej. Historię niemieckich żołnierzy opowiada film pt. „Into the white”.

W Grotli ponownie zjeżdżamy na drogę numer 15 i kierujemy się w stronę Stryn (tak, wracamy się). Naszym celem są jednak Geiranger i uznany za najpiękniejszy norweski fiord Geirangerfjord, a nie Stryn. Dlatego też kilkanaście kilometrów za Grotli odbijamy z RV 15 na drogę numer 63. Pierwszy odcinek tej widowiskowej i niezwykle urokliwej trasy nazywany jest Złotą Drogą. Prowadzi ona przez wysokie góry i – podobnie jak Gamle Strynefjellsvegen – jest zamknięta od jesieni do późnej wiosny. Przy dobrej widoczności warto skręcić w kierunku szczytu Dalsnibba, skąd pięknie widać Gierangerfjord i panoramę gór. Jeśli widoczność jest nieco gorsza, można jednak zrezygnować z tej płatnej, prywatnej drogi i jechać dalej FV63, która wkrótce zaczyna opadać zakosami do położonej u podnóża Geirangerfjordu wsi Geiranger. Zanim jednak zjedziemy na sam dół, zatrzymujemy się w punkcie Flydalsjuvet. Jest tam duży parking, toalety oraz jeden z najbardziej znanych fotomotywów z Norwegii, z Geirangerfjordem w roli głównej. Po zrobieniu obowiązkowych zdjęć ruszamy w dół w kierunku miejscowości Geiranger, gdzie za chwilkę wsiądziemy na prom w kierunku Hellesylt. Zanim jednak to zrobimy, mijamy miasteczko i wspinamy się Drogą Orłów (kolejny etap FV63) na ostatni zakręt nad fiordem, zwany Ørnesvingen. Tutaj zbudowano jeszcze większą platformę widokową z widokami na fiord i miejscowość.

Drogą 63 zjeżdżamy z powrotem do Geiranger (uwaga na sprzęgło i hamulce!) i ustawiamy się w kolejce na prom do Hellesylt (w sezonie prom mniej więcej co godzinę). W międzyczasie można zrobić zakupy w jednym z największych w kraju salonów z pamiątkami (leży tuż przy porcie).

Podróż promem po tym wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO fiordzie trwa ok. godziny i pozwala naprawdę poczuć ogrom natury. Dopiero tu, stojąc na pokładzie, dostrzec można, jak potężny jest fiord, jak strome i wysokie są otaczające go zbocza, jak czysta jest woda. Wszystkie mijane statki – nawet duże cruise'y - na tle gór wydają się dziecięcymi zabawkami. Prom jest perfekcyjnie przygotowany dla turystów i podczas całej podróży można wysłuchać nagrań w wielu językach, opowiadających o miejscach aktualnie mijanych. Na statku jest też oczywiście restauracja, sklep z pamiątkami i taras słoneczny.

Wycieczka kończy się w Hellesylt, gdzie możemy zrobić ostatnie (tym razem od „drugiej strony”) zdjęcie Geriangerfjordu, nim wyruszymy w dalszą drogę. Droga 655 prowadzi nas przez pięknie położony, tradycyjny obszar pasterski, gdzie można zatrzymać się przy tablicach informacyjnych i punktach postojowych Urasætra oraz Stavbersætra. Za każdym zakrętem czekają na nas piękne widoki na coraz bardziej strzeliste wierzchołki górskie i piękne doliny. W miejscowości Øye zatrzymujemy się przy zabytkowym Union Hotel. To kolejny historyczny obiekt z ładną, drewnianą architekturą na naszej trasie. Według legendy, w hotelu straszy duch młodej dziewczyny, która poświęciła swoje życie dla ratowania malutkiego chłopczyka z odmętów pobliskiej rzeki. My zrobiliśmy zdjęcie tego budynku, ale nie odważyliśmy się zajrzeć do środka :)

Za Øye jak na dłoni widać jeden z najpiękniejszych łańcuchów górskich Norwegii, Alpy Sunnmøre. Posiadają one odmienną przeszłość geologiczną, co najłatwiej zobaczyć po ostro zakończonych wierzchołkach, nadających im dramatyczny charakter. Alpy będą nam towarzyszyć aż do Ålesund, gdzie zakończymy ten etap podróży. Jedną z najlepszych platform widokowych na te góry jest pokład promu z Lekneset do Sæbo (w ciągu FV655). Z Sæbø jedziemy dalej drogą 655 do miejscowości Ørsta, gdzie skręcamy na E39 w kierunku Festøya, skąd płyniemy promem do Solavågen. Do Ålesund jest już blisko, a zainteresowanym polecamy rozważyć wizytę w Langevåg, gdzie znajduje się stara fabryka norweskiej marki odzieżowej Devold (założona w 1853 roku), obecnie funkcjonująca jako muzeum oraz zespół outletów Devolda i innych krajowych, tradycyjnych marek odzieżowych (m.in. Bergans, Moods, Norrøna).

W Ålesund proponujemy zaparkować na wzgórzu Aksla, skąd roztacza się przepiękna panorama miasta. Z Aksla udajemy się pieszo do centrum (schody). Miasto uważane jest przez wielu za najładniejsze w Norwegii i jedno z piękniejszych w Europie. Ten tytuł zawdzięcza nie tylko swojemu położeniu na kilku połączonych mostami i tunelami półwyspach i wyspach, otoczonych wysokimi górami, ale przede wszystkim dzięki unikatowej architekturze, której próżno szukać gdzie indziej w Norwegii.

Swoją charakterystyczną zabudowę Ålesund zawdzięcza jednak dramatycznym wydarzeniom sprzed ponad 100 lat. W 1904 roku wybuchł bowiem w centrum miasta pożar, który strawił całą drewnianą zabudowę, pozbawiając dachu nad głową większość mieszkańców. Jednak dzięki finansowemu wsparciu z Europy udało się odbudować miasto w rekordowym tempie (w latach 1905-07). Tym samym Ålesund może poszczycić się niezwykle spójną i jednolitą architekturą w stylu secesyjnym. Zarówno kolor budynków, jak i dachówki są niemalże jednakowe, co doskonale obserwować możemy ze wspomnianego punktu widokowego Aksla.

Zapraszamy do galerii zdjęć z piątegojuż etapu naszej wyprawy. Za każdym dniem przybliżamy się do głównego celu: Przylądka Północnego!

Pilot cyklu
Etap 1 - Sørlandet i Jæren
Etap 2 - Ryfylke - Hardangerfjord
Etap 3 - Hardangervidda - Aurland - Jotunheimen
Etap 4 - Luster, Sognefjord, Gaularfjellet, lodowiec Briksdalsbreen
Etap 5 - Gamle Strynefjellsvegen, Geiranger, Hellesylt, Alpy Sunnmore, Ålesund
Etap 6 - Ålesund, Trollstigen, Molde, Atlanterhavsvegen
Etap 7 - Aursjøvegen - Trondheim - Steinkjer
Etap 8 - Wjeżdżamy do Płn. Norwegii; Mosjøen i Helgeland
Etap 9 - Helgelandskysten - Bodø i prom na Lofoty
Etap 10 - Lofoty
Etap 11 - Vesterålen
Etap 12 - Senja - Tromsø
Etap 13 - Troms - Finnmark - Nordkapp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz