Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Ekspedycja Nordkapp. Etap 4: Luster, Sognefjord, Gaularfjellet,lodowiec Briksdalsbreen

Trasa ok. 340 km

Sognefjell – Balestrand FV55
Dragsvik – Moskog RV 13
Moskog – Byrkjelo E39
Byrkjelo – Olden FV60
Olden – Briksdalsbreen FV724


Poprzedni etap naszej ekspedycji zakończyliśmy w Jotunheimen, dokładniej na FV55, zwanej Sognefjellveien. Tą samą drogą wyjeżdżamy z gór, by powrócić nad najdłuższy fiord Norwegii – Sognefjord.


Zaraz za Turtagrø rozpoczyna się stromy zjazd do miejscowości Fortun. Odcinek ten, określany jako arcydzieło norweskiego budownictwa drogowego, posiada 11 ostrych zakrętów, z których niektóre wyposażone w małe punkty postojowe z ławeczkami i widokiem na Luster. Nachylenia na trasie są naprawdę znaczne – 1:9, 1:10, a nawet 1:12, więc uważajcie zarówno na hamulce, jak i sprzęgło w samochodzie!

Ani się obejrzymy, a znajdziemy się w dolinie ciągnącej się wzdłuż Lustrafjorden – ostatniej i najwęższej części Sognefjordu. Ta część drogi numer 55 jest rzeczywiście wspaniale położona.
Wiem, że słowo Luster nie ma kompletnie nic wspólnego z polskim lustrem, ale jeśli miałabym jednym słowem określić to miejsce, myślę, że użyłabym właśnie rzeczownika lustro. Światło o poranku jest tu doprawdy doskonałe do robienia zdjęć i podziwiania widoków. Bogata roślinność porastająca zbocza doliny odbijają się w idealnie czystej wodzie, tworzącej taflę lustra. Najładniejsze zdjęcia zrobicie na punkcie widokowym Nes, kilka kilometrów za Luster. Po drugiej stronie fiordu widać wodospad Feigefossen. Warto też zatrzymać się przed Gaupne (my właśnie to miejsce wytypowaliśmy na wypicie porannej kawy), skąd możecie podziwiać wyjątkowo piękną panoramę.

Rozbudzeni kawą i pięknymi widokami nie zwlekamy ani chwili i kontynuujemy naszą wyprawę drogą numer 55. Nie jedziemy jednak daleko, zanim znów decydujemy się zjechać z drogi – tym razem w kierunku Solvorn (FV338). W miejscowości tej stoi Walaker Hotell, najstarszy w kraju (1690) i w dalszym ciągu prowadzony przez tę samą rodzinę (dziś hotelem opiekuje się już dziewiąte pokolenie). Hotel jest jednak raczej ciekawostką niż atrakcją architektoniczną. Taką można jednak bez wątpienia nazwać najstarszy w Norwegii klepkowy kościół znajdujący się dokładnie po drugiej stronie fiordu. Urnes stavkirke pochodzi z ok. 1130 roku i oczywiście zajmuje godne miejsce na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Dotrzeć do niego można w 10 minut z Solvorn – wystarczy przepłynąć promem.

Wracamy do FV55 i kontynuujemy podróż w kierunku Sogndal. W samym mieście nie ma się jednak sensu zatrzymywać (chyba że na zakupy). Tuż za tym największym ośrodkiem nad Sognefjordem, droga zaczyna prowadzić samym nabrzeżem tego majestatycznego fiordu. Klimat tutaj jest wręcz idealny do uprawy drzew owocowych, co oczywiście wykorzystują od pokoleń mieszkańcy regionu. Leikanger – nazywane owocowym magazynem kraju – słynie z produkcji moreli, brzoskwiń, a nawet orzechów włoskich.

Kviknes Hotell w Balestrand
Droga 55 kończy się w Hella, przy rozwidleniu Sognefjordu, który w tym miejscu tworzy tyle bocznych fiordów, że dalsza podróż możliwa jest tylko promem. Zwróćcie uwagę, że trasa prowadzi promem do Dragsvik, a NIE Vangsnes! Z Dragsvik proponujemy pojechać kolejne kilka kilometrów drogą FV55, do Balestrand. To urocze miasteczko oferuje nie tylko piękne widoki na góry i fiordy. Główną jego atrakcją w oczach wielu przyjezdnych jest majestatyczny drewniany hotel w stylu szwajcarskim z 1877 – Kviknes Hotell. Jego główna fasada sąsiaduje bezpośrednio z najdłuższym fiordem Norwegii. Przyjemnie jest przysiąść na ławce i podumać jak 100 lat temu najznamienitsi Europejczycy przybywali tutaj podziwiać nietchniętą norweską naturę, na którą my teraz patrzymy. Hotel w dawnych czasach gościł zarówno artystów, jak i cesarzy, a prowadząca go rodzina przez pokolenia gromadziła dzieła sztuki, które dziś tworzą już całkiem okazałą kolekcję. Sama miejscowość jest bardzo spokojna, choć nie brakuje w niej złaknionych pięknych widoków turystów. Ich liczba jednak nie przytłacza, ze względu na to, że Balestrand położony jest trochę na uboczu, z dala od popularnych szlaków turystycznych.

Po przystanku w Balestrand wracamy tą samą drogą – FV 55, ale nie skręcamy już do przystani promowej, lecz w Dragsvik kontynuujemy podróż prosto – RV 13. Odcinek ten to jedna z 18 Narodowych Tras Turystycznych, znany jako Gaularfjellet. Droga jest niezwykle urokliwa, choć jak wszystkie górskie odcinki, wymagająca. Początkowo pnie się ona zakolami aż osiąga najwyższy punkt nad Nystølvatnet. Tutaj Statens Vegvesen (urząd zarządzający drogami) buduje naprawdę imponującą, dużą platformę widokową z widokiem na cztery strony. Utsikten, bo tak nazywa się ten punkt widokowy, będzie zatem obowiązkowym przystankiem na trasie, kiedy już zostanie ukończony.

Wzdłuż drogi nr 13 mijamy sporo oznaczonych parkingów i punktów postojowych. My proponujemy zatrzymać się przy Likholefossen. W tym miejscu można przejść z parkingu nowoczesnym, wąskim mostkiem spinającym dwa brzegi rwącej rzeki. Wzdłuż rzeki – równolegle do RV13 - poprowadzona jest Fossestien - trasa do pieszych wędrówek, która pozwala w pełni zapoznać się z rejonem.
Duże wrażenie robi także kolejny wodospad, Vallestadfossen, który jest ciekawym przykładem wodospadu wielopoziomowego. Woda z impetem i hukiem rozbija się tu o kamienie tworząc ciekawe widowisko zarówno dla oczu jak i uszu. Z kolei z punktu widokowego na Rørvikfjellet roztacza się piękny widok na Haukedalsvatnet, a przy dobrej pogodzie można dostrzec fragmenty lodowca Jostedalsbreen.

Drogą numer 13 docieramy do skrzyżowania w Moskog, gdzie skręcamy na E39 (kier. Ålesund) i jedziemy aż do Byrkjelo. Jesteśmy już tylko rzut kamieniem od celu dzisiejszego etapu – lodowca. Najpierw jednak pokonać musimy widowiskową, choć dość kiepską drogę FV60 z Byrkjelo do Olden. Na szczęście trasa ta jest intensywnie remontowana i wiele najgorszych, wąskich i zagrożonych lawinami kamiennymi odcinków, zastąpione zostało tunelami. Droga FV60 przez ostatnie kilometry przed Olden prowadzi wzdłuż Nordfjordu – piątego co do długości w Norwegii. Region ten posiada bogate tradycje tkackie i krawieckie. Również dziś obecny jest tutaj przemysł tekstylny, a swoje siedziby i punkty sprzedaży (albo outlety) mają takie norweskie marki jak Skogstad (Innvik, Olden) czy Moods of Norway (pochodzi ze Stryn nad Nordfjordem).

Rzeka wypływająca z lodowca Briksdalsbreen
W Olden opuszczamy FV60 i skręcamy w prawo. Droga prowadzi przepiękną polodowcową doliną Oldendalen, wzdłuż wypływającej z lodowca rzeki o niesamowitym zimnym, wręcz lodowatym kolorze. Wraz z przejechanymi kilometrami coraz lepiej widzimy schodzący z gór jęzor lodowca Jostedalsbreen, Briksdalsbreen. Do samego lodowca samochodem jednak nie dojedziemy. Z parkingu na końcu doliny Oldendalen możemy albo wyruszyć w półgodzinny spacer albo przejechać się „kolejką” po tej samej trasie (opłata).

Spieszcie się, bo lodowiec „cofa się” z każdym rokiem! Dla nas było dość szokującym odkrycie, jak wiele lodowca ubyło w ciągu ostatnich 5 lat, kiedy byliśmy w tym samym miejscu!

W Oldendalen w pobliżu lodowca nie brakuje pięknie położonych campingów, gdzie proponujemy zakończyć ten etap podróży


Pilot cyklu
Etap 1 - Sørlandet i Jæren
Etap 2 - Ryfylke - Hardangerfjord
Etap 3 - Hardangervidda - Aurland - Jotunheimen
Etap 4 - Luster, Sognefjord, Gaularfjellet, lodowiec Briksdalsbreen
Etap 5 - Gamle Strynefjellsvegen, Geiranger, Hellesylt, Alpy Sunnmore, Ålesund
Etap 6 - Ålesund, Trollstigen, Molde, Atlanterhavsvegen
Etap 7 - Aursjøvegen - Trondheim - Steinkjer
Etap 8 - Wjeżdżamy do Płn. Norwegii; Mosjøen i Helgeland
Etap 9 - Helgelandskysten - Bodø i prom na Lofoty
Etap 10 - Lofoty
Etap 11 - Vesterålen
Etap 12 - Senja - Tromsø
Etap 13 - Troms - Finnmark - Nordkapp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz