Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

czwartek, 7 sierpnia 2014

Ekspedycja Nordkapp. Etap 3: Hardangervidda, Aurland, Jotunheimen

Trasa ok. 370 km

Øvre Eidfjord – Hagafoss (Hol) RV7
Hol – Aurland FV50
Aurland – Lærdal FV243 (Snøvegen)
Lærdal – Øvre Årdal RV5-FV53
Øvre Årdal – Turtagrø: Tindevegen
Turtagrø - Jotunheimen FV55

Jak pewnie pamiętacie, nasz poprzedni etap zakończyliśmy w Øvre Eidfjord u podnóża Hardangervidda. W tej miejscowości rozpoczynamy podjazd na ten największy wysokogórski płaskowyż w Płn. Europie. Współczesna droga krajowa nr 7 wije się zakrętami wewnątrz skał i podjazd na płaskowyż nie jest już tak fascynujący, jak stara droga biegnąca zboczami doliny Måbødalen. Na szczęście na odcinkach między tunelami utworzono kilka punktów postojowych, z których można pieszo wyruszyć na spacery doliną, a nawet dotrzeć do podnóży wodospadu Vøringfossen. Kiedy już wjedziemy na płaskowyż, krajobraz początkowo zdominowany jest przez hytty – norweskie dacze. Między nimi znajduje się również znacznie większy górski hotel Fossli, do którego warto skręcić i z parkingu hotelowego przejść na platformę widokową nad wspomnianym Vøringfossen. Jest to obowiązkowy punkt wszystkich wycieczek po Hardangervidda i jedna z najpopularniejszych naturalnych atrakcji turystycznych w Norwegii. Mierzy on 145 metrów, a podziwianie wody spadającej z tak wysoka robi wrażenie... pod warunkiem, że akurat nie ma suszy albo wody nie przekierowano do produkcji prądu:). Przy odpowiednim świetle może wam się uda zrobić zdjęcie tęczy nad wodospadem! W sezonie zdarza się, że są pobierane opłaty za parking przy Fossli Hotel – w 2014 r., 40 kr.

Kontynuując wycieczkę drogą RV7 zauważymy, że hytty znikną z krajobrazu, a dominować zaczyna pustkowie - ogromne obszary z raczej skromną roślinnością, na których najlepiej czują się zwierzęta; to właśnie na Hardangervidda żyje dziko najwięcej reniferów w Europie! Płaskowyż jest też największym parkiem narodowym Norwegii. Urozmaiceniem krajobrazu dla podróżujących autem będzie widoczny po północnej stronie od RV7 lodowiec Hardangerjokølen. To szósty pod względem wielkości lodowiec w kraju i najwyższy punkt płaskowyżu (w najwyższym miejscu wznosi się na ponad 1800 m n.p.m., podczas gdy Hardangervidda położone jest około 1100 m n.p.m.).



Podróżujący zimą przez Hardangervidda muszą przygotować się na utrudnienia, opóźnienia lub zamkniętą drogę. Trasa poprzez płaskowyż położona jest tak wysoko i w tak otwartym terenie, że zamiecie śnieżne stanowią tam chleb powszedni zimą i kierowcy często zmuszeni są jechać w konwoju za ogromnymi pojazdami odśnieżającymi. Przy szczególnie ciężkich warunkach pogodowych, droga jest zamykana całkowicie.

Ci z was, którzy uznają, że przejazd samochodem daje za mało kontaktu z naturą i przestrzenią płaskowyżu, muszą jak najbardziej pomyśleć o pieszych, rowerowych lub narciarskich wycieczkach po tym obszarze. W zasadzie całe Hardangervidda jest znakomicie przygotowane do tego typu turystyki, z licznymi szlakami, dobrymi utwardzonymi drogami, schroniskami, a nawet stacją kolejową w samym środku parku narodowego (Finse)! W Haugastøl przy RV7 można np. wynająć rower i wyruszyć w trasę po Rallarvegen – drogą używaną kiedyś przez budujących linię kolejową Oslo – Bergen.

Niedaleko za Haugastøl leży Geilo, największy ośrodek cywilizacji w okolicach Hardangervidda. To nie tylko górska miejscowość pełna hoteli i wyciągów narciarskich oraz sklepów. Geilo posiada również całkiem przytulne centrum, a nawet plażę i kąpielisko! W tej urokliwej małej miejscowości możecie zaopatrzyć się zarówno w paliwo, jak i w zapasy jedzenia, albo po prostu zatrzymać się na kawę i ciastko.
Aurlandsfjord

Kawałek za Geilo opuszczamy RV7 i skręcamy na północ w FV50 w kierunku Hol i Aurland. Celem podróży jest właśnie Aurland. Wzdłuż FV50 znajdziecie mnóstwo punktów startowych do pieszych i rowerowych wycieczek po Hardangervidda, na trasie jest sporo tuneli, które niestety bywają dość kiepsko oświetlone, więc uważajcie! Ostatni odcinek trasy prowadzi przez malowniczą Aurlandsdalen. Tutaj droga stopniowo opada, aż do samego Aurland.

W Aurland swój początek ma najdłuższy na świecie tunel drogowy - Lærdal tunnel (24,51 km). Naszym zdaniem jednak znacznie ciekawsze niż 20 minut ciemności w skałach, będą widoki ze starej drogi Aurland – Lærdal (FV243), potocznie nazywanej Snøvegen (Śnieżna Droga). Jest to jedna z Narodowych Tras Turystycznych i nie ukrywamy, droga jest wymagająca dla kierowcy i samochodu. Aż trudno uwierzyć, że zanim wybudowano wspomniany 25 kilometrowy tunel, była to jedyna droga łącząca Aurland z Lærdal. Trasa rozpoczyna się we wsi Aurlandsvangen i po kilku kilometrach dojeżdżamy do pierwszego punktu widokowego, Stegastein. To ciekawa konstrukcja będąca drewnianą platformą widokową wysuniętą nad przepaścią i zakończoną przezroczystą szybą, na której można się położyć i patrzeć w dół na fiord. Oprócz widoku, architektura samego punktu widokowego jest atrakcją samą w sobie. Kolejnymi ciekawostkami na trasie będzie parking z toaletami działającymi na energię słoneczną oraz Vedahaugane, skąd możecie podziwiać najwyższe szczyty Norwegii położone w Domu Gigantów (Jotunheimen).

Śnieżna droga kończy się w Lærdal. Ci, którzy śledzą wydarzenia w kraju z pewnością słyszeli o ogromnym pożarze tej miejscowości w 2014 roku. Chociaż spłonęła spora część zabytkowej, drewnianej zabudowy, Lærdal ciągle może pochwalić się sporą ilością starej drewnianej architektury, w tym sławnym kościołem klepkowym w Borgund (Borgund stavkirke) z około 1180 roku.
Jotunheimen - kraina dwutysięczników

Z Lærdal wyjeżdżamy drogą numer 5 w kierunku Sogndal, ale już za kilkukilometrowym tunelem skręcamy w FV53 w kierunku Øvre Årdal. Trasa prowadzi wzdłuż Sognefjord, najdłuższego fiordu Norwegii. Wraz z pokonywanymi kilometrami fiord staje się coraz węższy, a zbocza bardziej strome. Wreszcie w Årdalstangen fiord kończy się, a droga prowadzi dalej wzdłuż rzeki i jeziora połączonych z fiordem. Dopiero w Øvre Årdal pojawia się możliwość „odbicia” na północ, bez konieczności przeprawy promowej. My z tej okazji korzystamy i wjeżdżamy na Tindevegen. To prywatna górska droga (ze znakomitą nawierzchnią) łącząca Øvre Årdal z Turtagrø przy FV55, Sognefjell. Droga prowadzi przez górską krainę Jotunheimen, w której – podobnie jak na Hardangervidda - ciągle dziko żyją renifery. Z wielu punktów trasy zobaczyć można piękne panoramy najwyższych gór Norwegii. Nic w tym dziwnego, bo 29 najwyższych szczytów kraju leży właśnie w Jotunheimen. Tindevegen jest płatna, a opłatę uiszcza się kartą przy szlabanie, mniej więcej w połowie drogi. Po 32 km docieramy do Turtagrø i Sognefjellvegen – przez wielu uważaną za najpiękniejszą Narodową Trasę Turystyczną kraju. W samym Turtagrø jedynym rzucającym się w oczy zabudowaniem jest górski hotel – znakomity punkt startowy dla wypraw górskich w południowe partie Jotunheimen. Hotel słynie ze swojej biblioteki, posiadającej bardzo bogaty zbiór literatury o norweskich górach.

Miłośnikom gór i tym, którzy chcą wejść na najwyższy szczyt Norwegii – Galdhøpiggen, polecamy przejechać się przynajmniej kawałek drogą FV55 w kierunku Lom. Droga wspina się ostro do góry i dochodzi najpierw do Oscarshaug, punktu widokowego znanego z najpiękniejszych widoków na Jotunheimen. Kawałek dalej czeka na nas kolejny punkt postojowy, Mefjellet, wyposażony m.in. w – może zbyt nowoczesny – budynek sanitarny. Droga przez Sognefjellet jest wąska, kręta i położona bardzo wysoko. Przejazd nią jest sporym przeżyciem i pozwala zobaczyć naprawdę sporo gór, nawet nie wysiadając z auta. Pod warunkiem, że wzdłuż pobocza nie zalega 8-10 metrów śniegu, co jest normą nawet wczesnym latem. Najwyższy punkt drogi 55 to położony 1434 m n.p.m. Fantesteinen. Kawałek dalej, w Galdesand, od FV55 odchodzi najwyżej położona droga otwarta dla ruchu samochodów w kraju, prowadząca do schroniska Juvasshytta (1850 m n.p.m.). Schronisko to jest dobrym punktem startowym jednodniowych wycieczek na Galdhøpiggen, przy czym trasa prowadzi przez lodowiec i musimy zapłacić przewodnikowi ze schroniska za bezpieczne przeprowadzenie (wycieczki z „pilotem” codziennie rano w sezonie). Na Galdhøpiggen dotrzeć można również zupełnie samemu – nie po lodowcu – ze schroniska Spiterstulen (dojazd również od drogi 55). To schronisko leży jednak znacznie niżej niż Juvasshytta, przez co podejście na szczyt jest dłuższe i bardziej wymagające. Mimo wszystko na wejście i zejście wystarczy 1 dzień.

O Jotunheimen i Sognefjellvegen można by pisać książki. My w tym poście nie będziemy się już jednak bardziej rozwlekać. Sami zdecydujcie ile gór chcecie zobaczyć i w którym miejscu FV55 zawrócicie. Kolejny etap podróży prowadzi bowiem na południe przez region Luster w kierunku Sogndal. Ci, którzy gór w ogóle nie lubią, a są zakochani we fiordach mogą więc już w Turtagrø skręcić w lewo ;)

Zapraszamy do zdjęć z kolejnego, trzeciego etapu naszej wyprawy

Pilot cyklu
Etap 1 - Sørlandet i Jæren
Etap 2 - Ryfylke - Hardangerfjord
Etap 3 - Hardangervidda - Aurland - Jotunheimen
Etap 4 - Luster, Sognefjord, Gaularfjellet, lodowiec Briksdalsbreen
Etap 5 - Gamle Strynefjellsvegen, Geiranger, Hellesylt, Alpy Sunnmore, Ålesund
Etap 6 - Ålesund, Trollstigen, Molde, Atlanterhavsvegen
Etap 7 - Aursjøvegen - Trondheim - Steinkjer
Etap 8 - Wjeżdżamy do Płn. Norwegii; Mosjøen i Helgeland
Etap 9 - Helgelandskysten - Bodø i prom na Lofoty
Etap 10 - Lofoty
Etap 11 - Vesterålen
Etap 12 - Senja - Tromsø
Etap 13 - Troms - Finnmark - Nordkapp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz