Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

niedziela, 23 czerwca 2013

Norwegowie mistrzami w płaceniu kartą

Norweskie karty płatnicze i kredytowe powinny być wykonywane ze szczególnie wytrzymałych materiałów. Tylko w 2012 roku tutejsze karty użyte były łącznie 1,5 miliarda razy, żeby opłacić towary czy usługi w kraju i za granicą. Oznacza to, że każdy mieszkaniec powyżej 15 roku życia użył karty ponad 1 raz każdego dnia. Częściej plastikowych pieniędzy używają tylko Islandczycy.

Popularność płacenia kartą wśród mieszkańców Norwegii rośnie bardzo szybko. W przeciągu ostatnich 5 lat odnotowano 60-procentowy wzrost w ilości transakcji, natomiast od 2000 roku - czterokrotny wzrost! Używanie karty jest niezwykle proste i szybkie, dzięki wspólnemu dla wszystkich banków i wystawców kart systemowi płatności elektronicznych (BankAxept). Autoryzacja płatności trwa sekundy, wszystkie karty pasują we wszystkich terminalach i co może najważniejsze dla nas konsumentów - kartą zapłacić możemy praktycznie wszędzie. Nie ma z tym zwykle problemu ani na bazarach, ani w autobusach, ani u rozwozicieli lodów. Karty zastępują nie tylko gotówkę, ale także bilety parkingowe, karty pokładowe w samolotach czy bilety na pociąg (pasażerowie Flytoget mogą przeciągnąć kartę w automatach przy wejściu na peron zamiast kupować bilet).

niedziela, 16 czerwca 2013

Szansa na alkohol w sklepach w Norwegii

Dobra wiadomość dla tych, którzy powyżej dziurek nosa mają szeroko opisywaną przez nas w tym poście: Alkohol w Norwegii - co musisz wiedzieć zanim tu przyjedziesz? i komentowaną przez Was, norweską politykę dostępu do alkoholu! Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kto wie, może po jesiennych wyborach parlamentarnych po wino wybrać się będziemy mogli do Kiwi czy Menego, a nie Vinmonopolet? Partie polityczne, które wg sondaży są najbliższe zwycięstwa i utworzenia większościowego rządu, są pozytywnie nastawione do zwiększenia dostępu do alkoholu w kraju.

Tym, którzy właśnie popadli w zachwyt, spieszymy wyjaśnić, że nie, nie jest to gwóźdź do trumny systemu monopolowego, gwarantującemu państwu wyłączność na sprzedaż wyrobów alkoholowych powyżej 4,75 procent! Pozycja narodowego Vinmonopolet nie jest zagrożona i wiodąca w sondażach partia wcale nie jest zainteresowana jego likwidacją. Chodzi raczej o to, żeby produkty z państwowego monopolu był dostępne dla większej części narodu. Na dzień dzisiejszy istnieje aż 207 gmin (komun), w których nie ma sklepu z alkoholem! Wszystkich gmin w kraju jest 428, więc w przybliżeniu powiedzieć można, że co druga komuna nie posiada swojego Vinmonopolet.

niedziela, 2 czerwca 2013

Kawa w Norwegii

Wszyscy, którzy kiedykolwiek byli w Norwegii znają odpowiedź na pytanie, jaki jest najpopularniejszy napój wśród Norwegów. Kawa to w Norwegii temat rzeka, a że w minionym tygodniu Starbucks wprowadził się do centrum Oslo otwierając swoją pierwszą kawiarnię w stolicy (wcześniej Norwegowie mogli się napić kawy tej popularnej sieci tylko podczas wizyty w terminalu odlotów na Gardermoen), warto dowiedzieć się czegoś o norweskiej kulturze picia kawy.

Na początek historyjka z życia wzięta, czyli moje pierwsze spotkanie z norweską kawą. Mniej więcej cztery lata temu przyjechałam na wakacje do Norwegii z Bobem. Po całym dniu spędzonym w aucie, dotarliśmy do znajomej Norweżki. Po obiedzie Inger-Lise zaproponowała kawę. Siedzieliśmy w salonie, więc przyniosła kubki i dzbanek-termos. Termos zrobił „pyk” i do naszych kubków polał się czarny napój. Bob sięgnął po swój od razu, nasza gospodyni też i tylko ja siedziałam i czekałam aż ktoś zaproponuje, tak wydawało mi się wtedy podstawowe produkty towarzyszące piciu kawy, jak cukier i mleko. Nie doczekałam się!