Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

czwartek, 4 kwietnia 2013

Selvangivelse, czyli zeznanie podatkowe w Norwegii

Kwiecień to miesiąc, w którym wiele kręci się wokół podatków. W ogromnym skrócie proces przebiega w dwóch etapach; najpierw każdy norweski podatnik otrzymuje (pocztą lub elektronicznie) od urzędu skarbowego (Skatteetaten) wstępnie wypełnione zeznanie podatkowe za poprzedni rok (selvangivelse), które następnie należy skontrolować i w razie potrzeby poprawić oraz odesłać z powrotem do skarbówki w terminie do 30 kwietnia.

Norweski PIT jest nieco prostszy od polskich wielostronnicowych druków głównie dlatego, że większość danych jest w naszym imieniu wypełniana przez urząd skarbowy. Skatteetaten otrzymuje informacje od wszystkich instytucji finansowych w kraju, pracodawców, gmin, przedszkoli oraz szeregu innych instytucji i urzędów. Skarbówka wie zatem znakomicie ile pieniędzy mieliśmy na koncie 31 grudnia poprzedniego roku, ile posiadamy długów, ile odsetek zapłaciliśmy bankowi, jaki jest stan wszystkich naszych kart kredytowych, ile posiadamy nieruchomości, jaką wartość mają nasze domy, auta, łodzie, ile wydaliśmy na SFO (popołudniowe zajęcia szkolne dla dzieci) itd. itd. Urząd skarbowy orientuje się oczywiście również w naszych zeszłorocznych dochodach i wpłaconych zaliczkach na podatek. Wiele osób wychodzi z założenia, że w tym transparentnym państwie skarbówka wie po prostu wszystko i nawet nie zadają sobie trudu żeby sprawdzać, poprawiać czy odsyłać zeznanie podatkowe. Ciekawostką dla Polaków może być, że takie postępowanie jest jak najbardziej zgodne z prawem – podatnik norweski nie ma obowiązku robienia czegokolwiek z przysłanym mu zeznaniem podatkowym. Brak reakcji oznacza dla skarbówki naszą zgodę i akceptację wstępnie wypełnionych danych. Nie jest to jednoznaczne z brakiem odpowiedzialności za te dane. Jeśli bowiem urzędnicy wpisali błędne dane albo coś pominęli, to podatnik, a nie urząd ponosi odpowiedzialność za złożenie zeznania niezgodnego z prawdą (mimo że złożenie nie było „aktywne”). Konsekwencją może być dopłata podatku powiększonego o karę.