Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Vikersund, bejb!

Zauważyłam, że zawsze kiedy w Norwegii ma się odbyć jakieś ważne wydarzenie z dziedziny sportu czy też kulturalne, norweskie media przekształcają się w monotematyczną tubę propagandową mającą na celu wszystkim zainteresowanym (i nie zainteresowanym) przybliżyć owo wydarzenie w każdym możliwym aspekcie. Pewnie właśnie dzięki ogromnemu ciśnieniu w mediach, mam wrażenie, że Melodi Grand Prix (po polsku Eurowizja) w Norwegii trwa cały rok; co i rusz odbywają się eliminacje na wszelkich możliwych etapach, o czym NRK – i inne media - dzielnie informują. Na szczęście telewizję oglądamy rzadko.


Za to gazety czytamy regularnie, będąc oddanym i wiernym wielbicielem Aftenposten. Jakoś na początku stycznia we wspomnianym dzienniku zaczęły się pojawiać informacje o mających się odbyć konkursach w skokach narciarskich na skoczni w Vikersundzie. Miejsce to wszyscy znają jako największą skocznię narciarską na świecie. To tutaj został ustanowiony rekord świata w najdłuższym skoku (locie) na nartach (246,5m). To tutaj w opinii ekspertów może się udać rozpalający wyobraźnię kibiców i zawodników, skok na odległość 250 m. To tutaj trenuje nowy-stary norweski bohater w skokach narciarskich, Anders Jacobsen. To właśnie Jacobsen był twarzą owych reklam w Aftenposten, w których to wyrażał wiarę w  przekroczenie magicznej granicy 250 metrów na wspomnianej skoczni w Vikersund.

środa, 16 stycznia 2013

Dużo sklepów, mały wybór

Większość czytelników bloga wie już, czemu najbogatszy naród Europy ma najuboższy wybór w sklepach (post z 3.10.2012). Dzisiejsze wydanie dziennika Aftenposten kontynuuje ten temat, wiec i my pokusiliśmy się o jego krótkie rozwinięcie - tym razem pod kątem ilości i dostępności sklepów. Konsumenci norwescy mogą dokonać zakupów w 4 tysiącach sklepów z żywnością, co oznacza, że dostęp do "dagligvarebutikker" jest w Norwegii dwukrotnie większy, niż w sąsiedniej Szwecji. Sąsiedzi ze wschodu wcale jednak nie narzekają na swoje sklepy, bo i nie mają powodu - szwedzkie sklepy spożywcze oferują dwa razy bogatszy wybór produktów na swoich półkach.

Norwegia jest faktycznie w europejskiej czołówce, jeśli brać pod uwagę tylko ilość sklepów z żywnością w przeliczeniu na ilość ludności. Z wyników badania rynku przeprowadzonego przez biuro analiz AC Nielsen wynika, że w Norwegii na milion mieszkańców przypadają aż 464 duże sklepy spożywcze (od 400 do 1000 metrów kwadratowych). Dla porównania milion Szwedów ma do dyspozycji 245 takich sklepów, Włochów - 225, a Francuzów - tylko 196. Zastanawiacie się pewnie, "i co z tego?", skoro wszędzie znajdziecie głównie te same parówki w 50 wariantach, opakowane na żółto kurczaki czy mleko od jedynego słusznego producenta? To nie tylko wrażenie konsumentów; skromny wybór potwierdziło także zestawienie dokonane przez Matkjedeutvalget na zlecenie norweskiego rządu. Wynika z niego, że wewnątrz 21 grup produktów, szwedzkie sklepy posiadają średnio 1363 wariantów towarów, podczas gdy norweskie - 709. Różnica jest zatem dwukrotna. O tym, jaki wybór w sklepach ma kontynentalna Europa, chyba nie trzeba nikogo przekonywać badaniami rynku!?

czwartek, 10 stycznia 2013

Rok 2013 w Norwegii, co się wydarzy?

Co prawda „nowy rok” już się jakiś czas temu zaczął, ale nigdy nie jest za późno, żeby dowiedzieć się, jakie wydarzenia, ważne daty i jubileusze będziemy w tym roku w Norwegii świętować.

Na początek coś z lokalnego podwórka. 23 stycznia przypada 200 rocznica urodzin Camilli Collett. Pani ta stała się sławna jako pisarka (autorka powieści „Córki wojewody”), a przede wszystkim jako orędowniczka przyznania praw i swobód obywatelskich kobietom. Camilla Collett urodziła się w Kristiansandzie jednak z miastem tym nigdy nie była związana, gdyż jej ojciec, kiedy jeszcze była dzieckiem, przeniósł się wraz z rodziną do Eidsvol. Bratem Collett był Henrik Wergeland, pisarz i poeta romantyczny. Raczej niewielu z Was słyszało o Camilli Collett jednak, ci którzy byli w Norwegii przed 1997 mieli okazję płacić pieniędzmi z jej podobizną. Widniała na popularnym „hundrelapp” w latach 1979-1997. Co ciekawe zastąpiła na tym nominale podobiznę swojego brata, była też pierwszą kobietą, której podobizna znalazła się na norweskim banknocie.