Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 11 grudnia 2013

Coraz mniej Norwegów w Norwegii

Chociaż od 2004 roku w kraju przybyło pół miliona mieszkańców, ilość etnicznych Norwegów w tym samym czasie spadła o 4400 osób – wynika z badań głównego urzędu statystycznego SSB.

Rys. utrop.no

W ciągu ostatnich 9 lat ludność Norwegii wzrosła z 4,6 w 2004 roku do 5,1 miliona w 2013. Za wzrost odpowiedzialni są w 100 procentach imigranci oraz ich potomkowie. Aktualnie 23 procent populacji kraju w jakimś stopniu jest obcokrajowcami – tzn. albo wyemigrowali sami do Norwegii albo urodzili się w kraju, jednak któreś z ich rodziców lub dziadków pochodzi zza granicy.

Odsetek etnicznych Norwegów w całej populacji spadł w omawianym okresie z 85 do 77 procent. Za spadek odpowiada nie tylko gwałtowna imigracja, ale również fakt, że więcej Norwegów umiera lub wyjeżdża z kraju niż się rodzi albo powraca z emigracji. 3,9 miliona mieszkańców kraju uznaje się dziś za etnicznych Norwegów – co według badaczy z SSB oznacza, że obydwoje dziadkowie i babcie tych osób urodziły się w Norwegii. Innymi słowami – wystarczy, że jeden z dziadków w rodzinie był np. Szwedem, by kolejne dwa pokolenia statystycznie uznawane były za obcokrajowców.

Liczba obcokrajowców drugiego pokolenia (urodzeni w Norwegii, ale posiadający obydwoje rodziców imigrantów) podwoiła się od 2004 roku (jako procent całej populacji) i zdominowana jest przez potomków Pakistańczyków i Somalijczyków. Wśród nowych imigrantów – odpowiedzialnych za wzrost ludności po 2004 roku – dominują natomiast Polacy. Szacuje się, że przyjechało ich do Norwegii 77 tysięcy (po odliczeniu tych, którzy wrócili do Polski).

SSB określa imigrację do Norwegii jako bardzo intensywną i znaczącą. Napływające średnio każdego roku ponad 50 tysięcy nowych mieszkańców kraju to więcej niż ludność przeciętnego norweskiego miasta. Badacze przewidują jednak, że tempo wzrostu ludności ulegnie spowolnieniu w kolejnych dekadach.

4 komentarze:

  1. Jeszcze tylko ja napłynę do Norwegii i może zacząć wskaźnik spadać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego zawsze powtarzam mimo ze mieszkam w Oslo, że spotkać tu rodowitego Norwega to nie jest taka prosta sprawa ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Czy mogłabym prosić Cię o kontakt mailowy? Mam pewne pytanie odnośnie Norwegii, jestem pewna, że możesz mi pomóc :) Mój adres strusmalibu@gmail.com Pozdrawiam i z góry dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry,
    Niestety nie znalazłam na stronie adresu e-mail. Chciałabym przedstawić informacje na temat możliwości współpracy. Proszę o kontakt na: kontakt@blog-media.pl z informacją na temat adresu bloga.
    Pozdrawiam serdecznie
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń