wtorek, 28 maja 2013

Życie w Norwegii w porównaniu z innymi krajami świata

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (ang. OECD) opublikowała dziś kolejną odsłonę swojego raportu „Better Life Index” - a więc porównania jakości życia i szczęścia mieszkańców 34 krajów członkowskich OECD plus Rosji i Brazylii (które do Organizacji nie należą). Norwegia wypada na tle „reszty świata” znakomicie, choć nie we wszystkich kategoriach wyniki są równie imponujące. Negatywnie wyróżniają się zwłaszcza zdrowie i edukacja. Sumarycznie najwyższe miejsce w rankingu zajęła Szwajcaria (przed drugą Norwegią).

W dużym skrócie powiedzieć można, że – po Szwajcarach - Norwegowie są najbardziej zadowoleni z życia we własnym kraju, ogromna większość ma stałą i stabilną pracę, dobrą pensję, dużo czasu wolnego. Jednocześnie uczniowie Norwescy wypadają słabo na tle swoich rówieśników z innych krajów OECD, a obywatele generalnie skarżą się na swoje zdrowie.

Norwegia zajęła drugie miejsce w kategoriach praca i zadowolenie z życia. Duże znaczenie miał tutaj fakt, że większa część społeczeństwa jest aktywna zawodowo, długotrwałe bezrobocie jest w kraju znikome, większość umów o prace to umowy stałe, a płace norweskie są wysokie na tle innych krajów OECD. Jeśli chodzi o zadowolenie z życia, ranking opiera się na badaniach ankietowych przeprowadzonych wśród mieszkańców wszystkich ocenianych państw.


Również w ścisłej światowej czołówce (3. miejsce) uplasowała się Norwegia w kategoriach „równowaga pomiędzy pracą i czasem wolnym” oraz „środowisko”. Nic dziwnego, w Norwegii prawie nie spotyka się osób mających „długi dzień pracy”, coraz więcej pracowników ma wolne piątki, praca w niedziele jest rzadkością, a na czas wolny i przyjemności Norwegowie poświęcają mnóstwo czasu i pieniędzy. Nie zaskakuje też wysoka ocena środowiska – mieszkańcy są bardzo zadowoleni z czystości i jakości wody, a mierzone stężenia szkodliwych cząstek w powietrzu miast norweskich są jednymi z niższych na świecie.

Równie pozytywnie nie można opisać wyników Norwegii w kategorii edukacja (17 miejsce na 36). Chociaż wykształcenie średnie, a nawet wyższe jest w kraju powszechne i przeciętny mieszkaniec poświęca na edukację wiele lat, międzynarodowe badania porównujące wiedzę 15-latków wykazują, że norwescy uczniowie są raczej słabi na tle swoich rówieśników z innych krajów.

Nieco lepiej, choć też zaskakująco słabo, wypada Norwegia w kategorii „zdrowie”. Mieszkańcy skarżą się na własne zdrowie i raczej kiepsko je oceniają (pewnie nie bez znaczenia jest znakomity socjal, przez który nie opłaca się być „na papierze” zdrowym?). Sytuację ratuje inny oceniany w tej kategorii parametr – spodziewana długość życia. Łącznie kraj uplasował się na 13 miejscu.

Jeszcze większym zaskoczeniem dla wielu jest 16. lokata Norwegii w kategorii dochód, majątek. Duże znaczenie odegrała tutaj metoda używana przez OECD. Twórcy raportu wzięli poprawkę na różnice w poziomie cen pomiędzy ocenianymi krajami (na niekorzyść drogiej Norwegii) oraz przykładali wagę wyłącznie do majątku w postaci gotówki w banku albo kapitału typu akcje/obligacje, pomniejszonego o dług. Czytelnicy naszego bloga pamiętają na pewno, że w Norwegii majątku w takich postaciach mieć się zupełnie nie opłaca, a najkorzystniejszym z podatkowego punktu widzenia sposobem ulokowania pieniędzy są nieruchomości. Z kolei OECD w ogóle nie uwzględniało w tej kategorii majątku ulokowanego w nieruchomościach, ale jednocześnie Organizacja zwracała uwagę na wysokość długu gospodarstw domowych. Norweskie rodziny należą bez wielu wyjątków do dosyć zadłużonych (nieruchomości na kredyt), co jeszcze bardziej pogarsza miejsce w rankingu. Gwoździem do trumny są dość dobre (na tle reszty świata) emerytury gwarantowane przez narodowego ubezpieczyciela, które powodują, że Norwegowie w większości nie odkładają pieniędzy na przyszłą emeryturę (co jest raczej powszechne w wielu krajach OECD).

W pozostałych kategoriach – warunki mieszkaniowe, zaangażowanie społeczne/obywatelskie, relacje z innymi (przyjaciele/rodzina) i bezpieczeństwo, Norwegia zajęła odpowiednio 5., 9., 11. i 12. miejsce.

Cały ranking szczegółowo przejrzeć możecie na http://www.oecdbetterlifeindex.org/
Zainteresowanych wynikami Polski w tym samym rankingu odsyłamy do http://www.oecdbetterlifeindex.org/countries/poland/ Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu, kategorią, w której ojczyzna wypadła najlepiej jest... bezpieczeństwo! Na drugim miejscu – tym razem bez zaskoczenia – edukacja; tu lepsi od nas na świecie są tylko Finowie, Japończycy, Szwedzi i Koreańczycy (*spośród członków OECD).

Ze względu na tematykę bloga, o samym OECD pisać nie będziemy. Zainteresowani tym, co to za organizacja i jakie kraje skupia, mogą zajrzeć na Wikipedię.

13 komentarzy:

  1. Witaj Eve

    Bardzo lubię czytać Twoje teksty.
    Norwegia jest moim marzeniem od iluś lat - turystycznie.
    Przez oczywistą oczywistość niespełnionym - choć wybieram się zobaczyć wkrótce Oslo.
    Jestem przerażona kosztami ale zakładam, że będzie dobrze (odwaga bierze się również z poszerzonej wiedzy na temat kraju - choćby dzięki Twojemu blogowi).

    Wracając do tematu...

    Polska uzyskała w tym raporcie pod względem bezpieczeństwa 9,6 co daje nam bodajże 3 lokatę, między innymi za Norwegią.
    Wysokie wyniki również uzyskaliśmy w edukacji.
    Biorąc pod uwagę całość też nie jest źle - tylko trzy oczka wyżej są Włochy.

    Oczywiście zależy jakie dane bierzemy do testu.
    W sumie najważniejsze jest jak mieszkańcy postrzegają życie u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno nie być zadowolonym skoro ma się na wszystko kasę i spokojny kraj...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wynika z tego, że człowiek jest z natury leniwy. Jak ma mało nauki i mało pracy, a dużo czasu wolnego, to jest szczęśliwy. I nie o kasę tu chodzi, bo Norwegowie wcale jakoś nią nie szastają i biorąc pod uwagę stosunek cen do zarobków nie są krezusami, fakt tylko, że na wszystko im wystarcza i nie muszą się martwić.

    Mało nauki i mało pracy nie tylko w sensie ilościowym, ale i jakościowym. Nie oszukujmy się, że w tym kraju nikt się ani w szkole, ani w pracy nie przemęcza. Biorąc pod uwagę, że według naukowców ludzie inteligentni i wykształceni są bardziej podatni na depresję, opłaca się mieć kiepski system edukacji i mało wiedzieć.

    Dobrym polskim systemem edukacji bym się nie cieszyła, bo to już niedługo. Przypominam że program zmieniany i okrajany jest praktycznie co roku, uczniowie wiedza coraz mniej. Za to mają coraz więcej czasu wolnego. Wiecie, że teraz w liceum w pierwszej klasie ma być przyroda? ;) Już niedługo będziemy superszczęśliwi.

    OdpowiedzUsuń
  4. eve..kiedys pisalam ci ze dostalam prace w przedszkolu,..a teraz dostalam prace w zawodzie;DDDchcialam sie tylko pochwalic bo kiedys pisalas, ze podszkole jezyk itd. i znajde w zawodzie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Grtuluje i powodzenia w nowej pracy! Konsekwentne dazenie do celu zwykle sie oplaca i przynosi korzysci!

      Usuń
    2. nie dziekuje;)to bedzie duze wyzwanie i wielka satysfakcja, ale juz po pierwszym spotkaniu mialam o wiele lepsze wrazenia niz w polsce..

      Usuń
    3. juz pisalem ladnie ze blog jest fajny i rzeczowy....) niestety nic nie wniose.
      chcialem tylko zapytac jakie sa szanse w norge na prace w fabrykach,produkcja tasma.
      moj jezyk to tylko dosc dobry angielski-mowie plynnie ,czasem knocac gramatyke.rozumiem wszystko.tlumacze(amatorsko)
      mitja74@gazeta.pl - dla rzyczliwych

      dziekuje

      Usuń
  5. Osobiście pomyślałabym, że Norwegowie dobrze się odżywiają - zmyliły mnie ryby, których jest tam pod dostatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. pracuje w przedszkolu i mnie bardzo zaskakuje radosc z jaka przychodza i wychodza z przedszkola rodzice wiekszosci dzieci...satysfakcja z zycia wychodzi im uszami i sami tak o tym mowia...;)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się nie dziwię, że Norwedzy są zadowoleni z życia we własnym kraju. Ja też jestem tutaj szczęśliwa a mieszkam tu tylko 3 lata. Jakość życia jest zupełnie inna niż w Polsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. i na pierwszym miejscu kraj gdzie z taka latwoscia i czesto bez wystarczajacych dowodow zabieraja dzieci od rodzicow..........Juz Norwegia dostala upomnienie od UNICEF......Pieniadze czy rodzina?...........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to w Polsce czekają, aż patologiczni rodzice sami je zabiją. Wtedy urzędnicy nic już nie muszą robić. Norwegia to uporządkowany kraj dla pozbieranych, normalnych ludzi, którzy chcą pracować, żyć i być szczęśliwi. Pieniądze czy rodzina? Rozumiem, że ty potrafisz utrzymać rodzinę bez pieniędzy?

      Usuń
  9. Pani Ewelino!
    To na prawdę piękny blog. Pisze Pani rzeczowo i o konkretach. Czytając Pani teksty, a od wczoraj przeczytałam ich większość człowiek jakby przybliża się trochę do Norwegii, poznaje się z nią na odległość.

    Nami kierują podobne pobudki gdy myślimy o przeniesieniu się do Norwegii. Ja kończę studia za rok, oboje mamy w Polsce dobrą pracę, własne mieszkanie. Tylko pracujemy trochę za ciężko aby to mieć i czasu też nie starcza aby się tym cieszyć co jest. Mam tylko nadzieję, że wystarczy nam odwagi aby to wszystko tutaj zostawić i spróbować tam.

    Magdalena

    OdpowiedzUsuń