Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

sobota, 11 maja 2013

Majowe leniuchowanie


Nareszcie przyszła wiosna! Co prawda od poniedziałku na Sørlandet ciągle pada, ale o fakcie wiosny świadczy rodzaj opadów – zamiast śniegu mamy deszcz. Zawsze to jakieś pocieszenie, prawda?

Ze względu na deszczową pogodę, tym bardziej szkoda tych wszystkich wolnych dni i długich weekendów, które jak co roku czekają w maju na mieszkańców kraju nad fiordami.



Średnio w miesiącu, pracujący mieszkańcy Norwegii powinni pojawić się w pracy 23 razy, ale ze względu na różne święta, w maju jest tylko 19 dni roboczych. Teoretycznie, bo w praktyce można było w łatwy sposób jeszcze zmniejszyć tę liczbę. Wystarczyło tylko wziąć 3 dni wolnego i cieszyć się trzema majowymi, długimi weekendami.

Pierwszy teoretycznie długi weekend już za nami. 1 maja jest w Norwegii, podobnie jak w Polsce, dniem wolnym od pracy. W tym roku Święto Pracy wypadało w środę. Ci którzy chcieli uczcić ten dzień jeszcze bardziej brali 2 dni wolnego i w ten sposób zyskiwali długi, pięciodniowy weekend.

Drugi teoretycznie długi weekend właśnie przeżywamy. W czwartek w Norwegii obchodzono Wniebowstąpienie Pańskie (Kristi himmelfartsdag). Ten dzień podobnie jak 1 maja jest wolny od pracy. Długi weekend był w tym przypadku jeszcze łatwiejszy niż tydzień wcześniej. Wystarczyło wziąć wolne w piątek i zwykły weekend zamienił się w czterodniowe lenistwo. Wielu Norwegów i tak nie pracuje w piątki, więc i załatwiać dodatkowego wolnego dnia nie musieli... Nic więc dziwnego, że wczoraj wszystkie centra handlowe przeżywały prawdziwe oblężenie. Tym bardziej, że w deszczową pogodę naprawdę ciężko znaleźć coś przyjemniejszego, niż wydawanie „ciężko” zarobionych, dobrze nasmarowanych ropą, norweskich koron.

Ostatni, trzeci, długi weekend w tym miesiącu będzie za tydzień. 17. maja (Grunnlovsdag) to norweskie święto narodowe, prawdopodobnie najważniejsze w całym kalendarzu. W tym roku wypada w piątek. Z kolei w niedzielę 19. i w poniedziałek 20. maja obchodzone jest Pinse – Zielone Świątki. Tym samym długi weekend ma 4 dni (piątek-poniedziałek) i to bez brania dodatkowych dni wolnych!

Gdyby ktoś zdecydował się wykorzystać wszystkie 3 długie weekendy, z 19 majowych dni roboczych zostałoby mu 16. To się nazywa leniuszkowanie!

A Wy? Wydłużyliście sobie, któryś z majowych weekendów? A może kiepska aura za oknem Was od tego powstrzymała? My z Bobem norweskie majówkowanie, zamieniliśmy na polskie. I nie narzekamy. Przynajmniej mieliśmy lepszą pogodę ;]

Pozdrowienia dla majówkowiczów!

7 komentarzy:

  1. Wypoczywamy , wypoczywamy również :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, maj to fantastyczny miesiąc. Muszę przyznać, że pomału przyzwyczajam się do 4 dni pracy w tygodniu. Oj ciężko będzie się przestawić do poprzedniego trybu... Na południowym wschodzie w pogoda w kratkę. Mam nadzieję, że w przyszły weekend uda nam się wyskoczyć na piknik :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie wróciłem z dłuuugiego weekendu , od środowego popołudnia leniwie spędziłem czas na jednej z wysp nad oceanem w środkowej Norwegii. I było cudnie, ciepło i bezwietrzne, a zachody słońca nad gładkim jak stół morzem, podziwiane z tarasu przy lampce wina niezapomniane. Oj, mógłbym tam zamieszkać i tak spędzać resztę żywota, ale się nie da niestety... Te wyjazdy na przedłużane weekendy ładują bateryjki wspaniale. A za tydzień znów długie wolne, natomiast za dwa przedłużam sobie ostatni weekend maja o dwa dni urlopu- czyli dobra passa trwa. Tak, macie racje, maj to wspaniały miesiąc w tym kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Welcome back!!! Maj w Polsce też raczej łaskawy dla pracowników. Był cudny długi 1wszo-3cio majowy. Teraz wszyscy mentalnie przygotowują się do Bożego Ciała. Tak więc byle do 30.05.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolne wolnym, ale niestety pracuję w takiej branży, że z 3 weekendów wolny mam tylko jeden (nadchodzący).. No cóż, zawsze to lepsze niz nic! ;)
    Pozdrowienia z Oslo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    Fajny blog, duzo ciekawych informacji...
    Ja zaczynam pisac wlasnego o wedkowaniu w Norwegii - zaintersowanych zapraszam!

    http://norwayshorefishing.com/

    Pozdrawiam
    Mario

    OdpowiedzUsuń
  7. Już w lipcu jestem na stałe w Norwegii. Bardzo mi się podoba w jaki sposób opisujesz to wszystko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń