Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 14 listopada 2012

Norweg na wakacjach za dużo pije i...

Wakacje to coś, na czym Norwegowie na pewno nie oszczędzają. Najtańsze rozwiązania nie wchodzą w grę - jak hotel - to czterogwiazdkowy, jak restauracja, to najlepsza, jak się bawić, to na całego.

Foto: Halden Arbeiderblad ( ha-halden.no )

Jako mieszkający w Norwegii Polacy, często spotykamy się z tym, że Norwegowie konsultują się z nami przed swoim wyjazdem do Polski oraz oczywiście opowiadają o podróży po powrocie. Za każdym razem zaskakuje nas, ile pieniędzy zdołali oni wydać w relatywnie tanim kraju, jakim na tle Europy jest Polska! Gdyby nie te rozmowy, nie wiedzielibyśmy nawet, że w naszych dawnych stronach stoi Hilton czy Mariott, a w galerii handlowej, którą my znaliśmy z zakupów w H&M i Zarze, znajdują się również butuki Hugo Bossa i Ralpha Laurena. Ileż to można nowego dowiedzieć się o swojej ojczyźnie od Norwegów! Naszą uwagę zwróciło też, że spośród podróżujących do Polski Norwegów, mało który słyszał o istnieniu linii lotniczych WizzAir, które z Norwegii latają przede wszystkich do polskich miast:)


sobota, 10 listopada 2012

Wszędzie dobrze, ale za granicą najlepiej

Mało który Norweg odwiedził Lofoty, prawie żaden nie był w Północnej Norwegii, za to większość zna Nowy Jork, Wyspy Kanaryjskie i Tajlandię jak własną kieszeń. Norwegowie to jeden z najczęściej podróżujących narodów Europy. Nic w tym dziwnego; argumentów za wyjazdem z kraju jest mnóstwo...

To zdjęcie wcale nie zostało zrobione w Norwegii, ale w... Albanii! Restauracje i hotele w nawet najbardziej odległych krajach świata zabiegają o ściągnięcie do siebie bogatych Skandynawów - wywieszają ich flagi, układają menu w językach północy, uczą się podstaw języka.

Mye for pengene

…jest norweskim powiedzeniem wyrażającym ile dostać można za pieniądze. Ponieważ chyba wszędzie jest taniej niż w Norwegii, z zasady za granicą Norwegowie dostają znacznie więcej za swoje korony, niż w ojczyźnie. Nie potrzeba oszczędności, żeby „dobrze” żyć Hiszpanii, Stanach czy krajach azjatyckich. Norweskie wypłaty aż nadto pozwalają utrzymać się za granicą. Poza tym coroczny wzrost pensji jest zwykle wyższy niż wzrost cen w innych krajach w tym samym okresie, wartość koron jest zatem większa z roku na rok. Znaczenie mają też oczywiście kursy walut, a te od lat układają się bardzo korzystnie dla miłujących podróże Norwegów. W czasach, kiedy świat pogrążył się w kryzysie, są dwie waluty uważane za bezpieczne – frank szwajcarski i korona norweska. Tym samym wartość koron w stosunku do euro czy dolara wzrosła do rekordowego poziomu w 2012.

Vi elsker sol!

Czyli kochamy słońce! Tak tak, chyba wszyscy zauważyliśmy, że Norwegowie – choć z natury mają jasną karnację – zwykle są baaardzo opaleni, brązowi lub jak mówi Eve, wręcz buraczani. Świecące słońce i temperatury rzędu 20 stopni w Norwegii za każdym razem stają się