Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

poniedziałek, 24 września 2012

To nie jest kraj dla palących

W Norwegii dużo mówi się o równości i równouprawnieniu; wartości te zdają się jednak nie dotyczyć kurczącej się w kraju grupy palaczy tytoniu. Palenie jest niepoprawne politycznie i kosztowne dla społeczeństwa jako ogółu, tak więc państwo działa na wszelkich możliwych płaszczyznach, by problemu się pozbyć.

Røykeloven, a więc ustawa określająca zasady obrotu wyrobami tytoniowymi i prawa palaczy, weszła w życie już w 1975 roku. Wówczas aż 41 procent ludności w wieku 16-74 lat paliła codziennie papierosy (dane SSB – centralnego biura statystycznego). Prawo zmieniało się kilkakrotnie, zawsze na gorsze dla palących.

poniedziałek, 17 września 2012

Drewniana chatka cz. 3 Odbieramy klucze do domu

Co prawda trochę czasu już minęło, odkąd odebraliśmy klucze od naszego domku, ale nigdy nie jest za późno, aby podzielić się doświadczeniem z tym związanym.

Zgodnie z tym, co pisaliśmy w poprzednich postach na temat kupna domu, datę odbioru kluczy (norw. overtakelse) ustalacie podczas spotkania z pośrednikiem nieruchomościami (meglerem) i dotychczasowym właścicielem waszego nowo nabytego lokalu. Przy wyborze daty, warto pamiętać o tym, że potrzebujecie trochę czasu na załatwienie formalności w banku. Wskazane jest więc nie wybierać kolejnego dnia na overtakelse. Rozsądnym okresem czasu jest minimum 2 tygodnie. Jeśli macie dużo mebli (= dużo pakowania), wiąże was umowa najmu dotychczasowego lokum, macie sporo spraw do pozałatwiania w związku z przeprowadzką, wtedy warto pomyśleć o wyznaczeniu daty na za miesiąc. Daje wam to dużo czasu na załatwienie formalności i spakowanie się.

poniedziałek, 10 września 2012

We've back

Ostatnio bywaliśmy na naszym blogu tylko charakterze gości za co przepraszamy. Blog cały czas istnieje, pomysły na kolejne posty są, tylko czasu na ich pisanie brak;]

Ostatnie tygodnie były dla nas mocno absorbujące. Z początkiem sierpnia przejęliśmy nasz nowy norweski domek. Jak już dostaliśmy do ręki klucze to zaczęła się akcja "Przeprowadzka", a że była to już nie wiem która przeprowadzka w naszym wykonaniu to zabranie się do niej wymagało sporej dawki motywacji.

Okazało się, że najlepiej motywuje czas. A w zasadzie jego brak. Do 15 sierpnia musieliśmy opuścić dotychczasowe mieszkanie, a 12. wylatywaliśmy na wakacje. Jak się zebraliśmy w sobie tak w weekend przeprowadziliśmy cały nasz dobytek. Nowym domkiem nie dane nam było się nacieszyć, bo zaraz po przeprowadzce wyruszyliśmy na Bałkany. Wróciliśmy z początkiem września i teraz całą swoją energię skupiamy na aranżacji domu. Wycieczki do Jysku stały się normą, a nowy katalog Ikei znam już na pamięć.

Dodatkowo wrzesień zapowiada się jako wyjątkowo urodzajny miesiąc pod względem weekendowych gości. Wygląda więc na to, że początek jesieni upłynie nam na spotkaniach ze znajomymi i skręcaniu kolejnych mebli.

W najbliższym tygodniu na blogu pojawi się tekst o overtakelse, czyli przejęciu domu od właścicieli. Podzielimy się też z Wami kolejnymi doświadczeniami związanymi z podpięciem internetu w nowym miejscu. Z perspektywy czasu jest to dość zabawne, że w żadnym z norweskich domów, w którym było nam dane mieszkać nie udało się przeprowadzić tej wydawałoby się rutynowej operacji bezproblemowo. Ale nie będę uprzedzać faktów ;)

Bardzo mnie cieszy, że mimo naszej niebytności blog żyje, pojawiają się nowe komentarze, nowi odwiedzający. Mam nadzieję, że nadal będziecie wpadać do Eve i Boba i poznawać Norwegię widzianą z naszej perspektywy.

Pozdrawiamy i do usłyszenia w kolejnym poście,
Eve&Bob