Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

sobota, 9 czerwca 2012

Fenomen skandynawskiego kryminału

Dawno, dawno temu, jeszcze w czasach, kiedy byłam w liceum, moja wiedza na temat literatury skandynawskiej zaczynała się na Astrid Lindgren, a kończyła na Henryku Ibsenie. Przy czym należy podkreślić, że pomiędzy nimi nie było nikogo:] Potem okazało się, że autor „Świata Zofii” – Jostein Gaarder, też jest Norwegiem. Ale to było wszystko.

Oczywiście po przyjeździe do Norwegii moja wiedza o norweskich pisarzach została znacznie pogłębiona. Tak sobie jednak myślę, że do 2008 roku, kiedy to ukazał się polski przekład pierwszego tomu Millennium, niewielu ludzi mogło się poszczycić dużo większą wiedzą z zakresu literatury skandynawskiej niż ja w czasach liceum. Jednak rok 2008 zmienił wszystko – w przeciągu roku na język polski przetłumaczono 3 opasłe tomy trylogii, która stała się wielkim hitem i otworzyła zamkniętą do tej pory furtkę dla literatury skandynawskiej. Za tłumaczeniami Larssona pojawiły się na polskim rynku książki Jo Nesbo, Camilli Lackberg oraz Henninga Mankella. Każda jedna pozycja ich autorstwa to gwarantowany hit.

sobota, 2 czerwca 2012

Lato w maju

Druga połowa maja upłynęła nam pod znakiem pięknego lata, dwóch tygodni bez żadnych opadów oraz temperatur, które na wielu stacjach pomiarowych w południowej Norwegii przekroczyły 30 stopni. Wraz z gorącymi dniami, Norwegia przeszła w „feriemodus”, a więc swoisty tryb wakacyjny, w którym pracę odstawia się na boczny tor, a ludzie z dnia na dzień stają się jeszcze bardziej wyluzowani i brązowi. O tym, że to chyba już lato świadczą też inne znaki na niebie i ziemi…

Zwiastun nr 1: ludzie chodzący na boso po ulicy. Jak tylko w połowie maja zobaczyłam chłopaka chodzącego na bosaka wiedziałam już, że lato tuż tuż. Mimo, że jestem tutaj już trochę czasu, co roku zachodzę w głowę, jak Ci ludzie mogą chodzić na boso po ulicy?! A może po prostu Norwegowie mają stopy jak hobbici i najzwyczajniej w świecie nagrzany asfalt kompletnie ich nie rusza?