Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

wtorek, 28 lutego 2012

Norwegia na wesoło

Ostatnimi czasy sporo osób pytało mnie o Norwegię i o wyjazd tutaj. Obok pytań stricte praktycznych, padały też te o samą Norwegię i Norwegów. Tak się złożyło, że niedawno, zupełnie przez przypadek natknęłam się na serię zabawnych książeczek przedstawiających Norwegię i Norwegów na wesoło. Myślę, że te książeczki mogą być fajną lekturą i wbrew pozorom sporo można się z nich dowiedzieć. Dodatkowo są napisane w języku angielskim, więc możecie spokojnie zapoznać się z ich treścią nie znając ani jednego słowa po norwesku.

Cała seria liczy w sumie 3 tytuły w niewielkim poręcznym formacie. Są to w zasadzie komiksy. Autorką zarówno rysunków jak i treści jest Jenny K. Blake, Australijka, która mieszkała w Norwegii przez 3 lata. Pierwsza książeczka z serii ukazała się w 2003 roku i nosi tytuł „Brown cheese, please. Nowary inside out from the outside in”. Kolejna, „Norsk, ikke sant? Norge, Nordmenn & all things norsk” pochodzi z roku 2006. Mimo norweskiego tytułu treść jest w języku angielskim. Ostatnią jak dotąd pozycją jest „The Norway way. The Essentials guide to Norway & the Norwegians”.

czwartek, 23 lutego 2012

Vikersund, czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o lotach narciarskich

Od dzisiaj do niedzieli włącznie oczy wszystkich wielbicieli skoków narciarskich zwrócone będą w stronę Vikersund - niewielkiego norweskiego miasteczka oddalonego od Oslo o niespełna 90 km. To właśnie tam rozpoczynają się dzisiaj mistrzostwa świata w lotach narciarskich i to tam w zeszłym roku został ustalony rekord świata w najdłuższym oddanym skoku.

Dokładnie rok i 12 dni temu 25-letni wówczas Johan Remen Evensen w pięknym stylu pofrunął na 246,5 metr, tym samym ustanawiając nie tylko rekord nowiutkiego obiektu, ale także zapisując się w historii dyscypliny. Czy jego wyczyn powtórzy ktoś w tym roku? A może ktoś poleci jeszcze dalej? O tym przekonamy się już niebawem. Niestety rekordziście nie będzie dane bronić swego osiągnięcia sprzed roku. W miniony weekend, po konkursie w lotach narciarskich w Oberstdorfie ogłosił on koniec swojej kariery. W Norwegii był to spory szok dla wielbicieli dyscypliny, wszyscy liczyli bowiem na swojego latającego ulubieńca.

Koniec kariery nie oznacza wcale, że Evensen nie pojawi się w Vikersund. Pojawi się i to w dość nietypowej roli – zaśpiewa hymn mistrzostw świata; hymn, którego autorem jest pochodzący z Austrii trener norweskiego teamu. Tym bardziej warto zobaczyć początek ceremonii otwarcia mistrzostw.

wtorek, 21 lutego 2012

Urodziny króla Norwegii

Dzisiejszy dzień, 21 lutego, od 75 lat w kalendarzach norweskich oznaczany jest jako dzień flagi. W praktyce polega to na tym, że Norwegowie tego dnia wciągają na swoje przydomowe maszty narodowe flagi norweskie. O ile dla zwykłych mieszkańców jest to dobrowolne, o tyle dla urzędów, placówek oświatowych i kulturalnych jest to obowiązek. Dlaczego akurat dzisiaj norweskie flagi powiewają na wietrze? Wszystko po to, aby uczcić 75. urodziny króla Haralda V, pierwszego po 567 latach, króla norweskiego, który urodził się w Norwegii (ojciec i dziadek obecnego króla urodzili się w Danii).

Król Harald V jest synem Olava V, który to przybył do Norwegii ze swoim ojcem w roku 1905. Harald V, mimo że był dopiero trzecim potomkiem Olava V, był od swoich narodzin prawowitym sukcesorem tronu norweskiego. W tym czasie bowiem prawo dziedziczenia tronu nie obejmowało kobiet, w związku z czym siostry Haralda, chociaż znacznie starsze, nie mogły wstąpić na tron po swoim ojcu (prawo dziedziczenia tronu także w linii żeńskiej zostało wprowadzone w życie dopiero w 1990 roku).

Król Harald to postać nietuzinkowa i niezwykle barwna. W latach 60-tych był on sprawcą sporego jak na owe czasy skandalu obyczajowego! Młody (w tamtych czasach) następca tronu na żonę (i przyszłą królową) wybrał sobie kobietę z ludu!!! Dziewięć lat król Olav kazał młodym czekać zanim ostatecznie zaakceptował wybór syna i po konsultacji ze wszystkimi chyba politykami w kraju zgodził się na ślub swojego jedynego dziedzica z Sonją Haraldsen. Nie dziwi zatem fakt, że kilkadziesiąt lat później już jako król Harald V zaakceptował on partnerów życiowych swoich dzieci, którzy również z rodami arystokratycznymi mają niewiele wspólnego.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Najbardziej urokliwe norweskie hotele

Jaka szkoda, że ten weekend się już skończył!!! Chyba pierwszy raz odkąd pracuję w bibliotece tak strasznie, ale to strasznie nie chciało mi się wstawać dzisiaj do pracy. Wszystko za sprawą weekendu, który spędziliśmy w prześlicznej miejscowości Vrådal w zachodnim Telemarku.

Mieliśmy szczęście do pogody, szczególnie drugiego dnia, więc udało nam się pobiegać trochę na nartach (i po wywracać się też), byliśmy też na uroczym kuligu. Na początku było mi trochę żal tych koników, że tak muszą ciągnąć sanki z nami. Bob powiedział jednak, że koniki muszą też trochę popracować, bo inaczej będą nie w formie. Więc jesteśmy usprawiedliwieni!

Na nocleg Bob wybrał przepiękny hotel (Straand Hotel), w którym udało nam się dostać pokój w historycznej części, wyposażony w tradycyjny sposób. Hotel wybudowany został jeszcze w XIX w. (część, w której nam udało się zamieszkać). Z czasem zapotrzebowanie na usługi turystyczne rosło, więc i sam hotel się rozwijał. W ten sposób rozbudował się on o kilka skrzydeł, basen, sale konferencyjne. Na szczęście właściciele hotelu nie odcięli się od tradycji, dzięki czemu i my mieliśmy okazję obcować z tradycjami norweskimi. Już sama nie wiem, czy większą atrakcją był dla mnie sam hotel, czy ta prześlicznie położona miejscowość.

niedziela, 12 lutego 2012

Co ubiera Norweg gdy za oknem śnieg?

Jeszcze w Polsce mój nauczyciel norweskiego przestrzegał nas, że po przeprowadzce na Półwysep Skandynawski on i jego rodzina musieli wymienić całą garderobę ze względu na panujące tutaj temperatury. Nie do końca chciało mi się wtedy w to wierzyć. Cóż, po dwóch zimach spędzonych w Norwegii mogę powiedzieć, że nauczyciel… nie miał racji. Ku rozpaczy Boba moja garderoba nie została wymieniona, a powiększona :]

Norwegia większości kojarzy się ze srogim zimnem. Jak zatem Norwegowie ubierają się, kiedy termometr za oknem wskazuje niebezpiecznie niską temperaturę?

Różnie. Praca na uniwersytecie i korzystanie z komunikacji miejskiej daje niezłą okazję do przyjrzenia się, jak Norwegowie, mieszkańcy domniemanej krainy wiecznych mrozów, ubierają się zimą. Na podstawie moich obserwacji stworzyłam kilka typów Norwega zimową porą.

środa, 8 lutego 2012

Kilka słów o populacji Norwegii

Norwegia jest duża, długa i rozległa, w zasadzie większa od Polski pod względem powierzchni, a jednocześnie niewyobrażalnie „mała” - jeśli wziąć pod uwagę liczbę ludności zamieszkującej kraj. W skali Europy populacja Norwegii mogłaby stanowić większą dzielnicę Londynu czy Moskwy.

Ludność Norwegii szybko wzrasta i wkrótce przekroczy pięć milionów mieszkańców; nie dlatego, że każda Norweżka rodzi czwórkę dzieci, ale głównie z powodu dużej ilości imigrantów, którzy tu odnajdują lepsze życie i osiedlają się. Aktualnie już ponad 600 tys. osób w tej niespełna 5-milionowej populacji nie jest Norwegami (ponad 12%); spośród nich pół miliona samemu przeprowadziło się tutaj, a 100 tysięcy to osoby urodzone w Norwegii, których żadne z rodziców etnicznie Norwegiem nie jest. Co trzeci „przyjezdny” ma już norweskie obywatelstwo (34%).

poniedziałek, 6 lutego 2012

Wisława Szymborska i Norwegia

O śmierci wybitnej polskiej poetki Wisławy Szymborskiej dowiedziałam się w środę po powrocie z konferencji. Zrobiło mi się bardzo przykro z tego powodu, bo ceniłam ją zarówno za jej twórczość, jak i osobowość. W środę i w czwartek przeczytałam chyba wszystko, co ukazało się na jej temat w polskich mediach.

Tymczasem dzisiaj Bob kompletnie mnie zaskoczył pokazując mi artykuł poświęcony noblistce w Aftenposten – największym norweskim dzienniku.

Autorem tekstu jest Christian Kjelstrup, który jako krytyk literacki bardzo dobrze orientuje się w literaturze polskiej. Szymborską wymienia w swoim artykule w jednym rzędzie z Czesławem Miłoszem, Tadeuszem Różewiczem, Zbigniewem Herbertem i Adamem Zagajewskim. Do tego wybitnego grona poetów dołącza też Ryszarda Kapuścińskiego. Całą szóstkę uznając za generację niezwykle wartościowych polskich pisarzy.

Nie często zdarza mi się w norweskich mediach czytać o wybitnych polskich artystach z takim uznaniem, tym bardziej ucieszył mnie tekst Kjelstrupa. W swoim artykuliku autor wspomniał o uzasadnieniu przyznania Szymborskiej Nobla. Wspomniał o jej poetyckim debiucie oraz o tym, że całe (bez 9 lat) życie spędziła w Krakowie, który stanowił dla niej doskonały punkt obserwacji codzienności i życia ludzi.

czwartek, 2 lutego 2012

One day in Oslo

Praca w norweskiej bibliotece uniwersyteckiej wymaga między innymi czynnego udziału w przeróżnych konferencjach i seminariach. Generalnie jest w czym wybierać: tygodniowa konferencja w centrum Londynu związana z mediami internetowymi, tygodniowy wyjazd na wyspy greckie na seminarium dotyczące rozwoju instytucji naukowych - żeby wymienić te najfajniejsze, w których moi koledzy z pracy oczywiście uczestniczyli.

Trochę mniej spektakularny, ale równie fajny był wyjazd integracyjny połączony z seminarium do hotelu SPA (w tym akurat uczestniczyłam). Ale żeby nie było tak fajnie są też „normalne” konferencje, zwykle jedno- lub dwudniowe, w których ważnym punktem programu obok wykładów i referatów są rozmowy przy lunchu i generalnie dobra zabawa. Z tego co się zorientowałam, konferencje organizowane przez pracodawcę Boba idą krok dalej i wieczorami odbywa się regularna impreza z konferansjerem, konkursy, alkohol, tance, śpiewy i kac gigant następnego dnia.