Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 26 grudnia 2012

Co przyniesie 2013 rok mieszkańcom Norwegii?

Będziemy jeszcze bogatsi, będziemy wydawać jeszcze więcej, zwłaszcza na produkty luksusowe, podróżować więcej i nie musimy bać się krachu na rynku nieruchomości. Taką prognozę na 2013 rok ogłosiło centralne biuro statystyczne Norwegii (SSB). Żyć nie umierać!

Norwegia w dalszym ciągu płynie pod prąd i w przeciwieństwie do innych Europejczyków, sytuacja finansowa mieszkańców Norwegii ma być tylko lepsza. Oprocentowanie kredytów według SSB w utrzyma się na drastycznie niskim poziomie, a nawet może się obniżyć, dając milionom zadłużonych Norwegów dodatkowe fundusze. Bezrobocie – jeśli w ogóle drgnie – to na pewno nie w górę, a kolejne odkrycia ropy i gazu na dnie morskim dadzą gospodarce porządnego kopa, a budżetowi państwa ogromne wpływy (SSB nie spodziewa się spadku cen paliw na rynkach światowych).


SSB szacuje, że w 2013 roku ceny w Norwegii nie wzrosną znacząco więcej, niż zwykle (1-2 %), podczas gdy płace - tradycyjnie już - wzrosnąć mają kilkakrotnie więcej niż wzrost cen (4-5 %). Tym samym siła nabywcza każdego z nas – mieszkańców Norwegii – będzie jeszcze większa. Jednocześnie powszechnie wiadomo, że Norwegowie w domach zgromadzili już prawie wszystko co możliwe, stąd wzrost konsumpcji widoczny będzie przede wszystkim na rynku produktów luksusowych – nie tylko elektroniki, ale też spa, usług fryzjerskich, trenerów osobistych czy transportu.

Przede wszystkim jednak będziemy podróżować jeszcze więcej i jeszcze więcej wydawać za granicą. Dzięki stale umacniającej się koronie norweskiej, zakupy za granicą będą tylko tańsze i tańsze. Towarzyszył temu będzie dalszy spadek cen wyjazdów, głównie dzięki zaciętej konkurencji między liniami lotniczymi.

Życzywy Wam wszystkiego najlepszego w 2013 roku! Oby powyższa prognoza sprawdziła się również dla Was!

10 komentarzy:

  1. Ten wpis brzmi jak bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowadzisz bardzo ciekawego bloga.
    Serdecznie zapraszam do mnie:
    krainadefantasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. tutaj niestety nie jest tak kolorowo... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog swietny, regularnie zagladam, oby tak dalej !

    Pozdrowienia dla czytelnikow i dla was Eve i Bob :)
    Z deszczowego jak zwykle Bergen :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam! Ciekawe ile w tym prawdy? Pozdrawiam z Jaren

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Eve,Bob
    zupełnie przypadkiem natknęłam się ostatnio na Waszego bloga Szczerze gratuluję=) Jeszcze nie przebrnęłam przez całość,ale jestem na dobrej drodze=)

    Z narzeczonym chcemy niedługo wyjechać do Norwegii-żeby żyć i pracować,w końcu jakoś bardziej normalnie i bez niepotrzebnych stresów,jak dotąd w Polsce
    Oboje mamy dobre prace,ale zdecydowaliśmy się spróbować czegoś innego,zdaje się-lepszego Będę bardzo wdzięczna,jeśli skusilibyście się na choć niewielką pomoc dla nas
    Mam po prostu kilka pytań i wątpliwości,które wierzę Wy moglibyście rozwiać i co nieco doradzić w niektórych kwestiach.
    Zapewne takich maili/próśb otrzymaliście już dziesiątki, ale mam nadzieję, że i ten kolejny nie zostanie przez Was pominięty=)

    z góry dzięki,
    pozdrawiam ciepło

    Kami
    kami_safari@wp.pl

    p.s wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ekstra blok , nawet za bardzo...
    Mam na imię Karol i od dłuższego czasu uzależniłem się od tego bloga , Norwegii i marzeniu o tak normalnym życiu jak tu jest napisane. Mnóstwo tu różnych ambitnych osób piszących komentarze, daleko idących planów i postanowień. Dwa tygodnie temu wtórowałem im wszystkim i trzymałem sztandar z czerwono granatowym krzyżem. Nie chciałem dłużej być w opozycji , załadowałem swój 16 letni samochód zabrałem żonę i kilku letnią córeczkę no i w drogę. Wg waszego planu z Katowic najlepiej przez Niemcy. Po 850km byłem w Sassnitz , następnie 4 godziny snu na promie i dalej przez Szwecję do Oslo. Pomijam fakt że wysiadło mi ogrzewanie i jak dojechaliśmy do Dżungli zwanej centrum poprzeplatane Ring-ami udało nam się po jakimś dłuższym czasie dotrzeć do hotelu. A zapomniałem dodać że wybraliśmy sobie Trondheim . Rano z powrotem na E6 no i na północ ! Po przejechaniu 3/4 trasy zrozumiałem dlaczego na mapie E szóstka jest jakby cieńsza :) Mijając kolejne znaki informujące o założeniu łańcuchów zacząłem po raz pierwszy zastanawiać się nad mierzeniem sił na zamiary . To nic że mało brakowało i byśmy zamarzli bez ogrzewania i prawie stratowały nas tiry, ale do tej pory dziękuję Bogu za otwarte szlabany, strach pomyśleć co by było gdybym musiał wracać Dość narzekania zajechaliśmy do ukochanego Trondheim! Zatrzymaliśmy się w pensjonacie Jarlen i od rana szukanie mieszkania i pracy.
    No cóż powiem tak : nie przyjeżdżajcie w styczniu! w porcie tylko jeden rybak patroszący rybę i pusto . Przejechałem całe miasto i jedyne co się dowiedziałem to że na budowach sami polacy , ale nikt nie przyjmuje /: Kolejna noc w Jarlenie i od rana jedziemy na Hitrę wyspa gdzie przetwórnie rybne mają dać mi płomyk nadziei . Nic bardziej mylnego 1/10 pracowników a jakakolwiek praca dopiero od połowy lipca i to tylko na wakacje ... No cóż dodam jeszcze że siadło mi zawieszenie w mojej 16 letniej reni . I tak oto podjeliśmy decyzję o powrocie. Aaaa zapomniał bym o tym że depozyt za głupi pokój nawet nie mieszkanie potrafi wynosić 10 tyś zł!!! Wracaliśmy przez Szwecję , Ostersund i dalej do Sztokholmu . Tam też trochę szukania i prób , niestety ech. Stamtąd do Nynashamn i promem do Gdańska.
    Reasumując , co tu napisać.. Podróż naszego życia za nic tego nikomu nie oddam , trochę wtopiliśmy ale następnym razem pojedziemy latem :D:D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. To, że oprocentowanie kredytów jest niskie jeszcze nie świadczy, że kredyt będzie tani. Ludzie nabierają się na mit niskiego oprocentowania, naiwnie sądząc, że to jedyny czynnik wpływający na to ile przyjdzie oddać do banku. Niestety jest to nie prawda!

    Należy mieć świadomość, że przy kredycie poza oprocentowaniem liczy się
    * prowizja,
    * rodzaj rat,
    * ubezpieczenia,
    * opłaty przygotowawcze
    etc.

    Technik manipulacyjnych jakie mogą stosować banki jest znacznie więcej. Poczytaj sobie to najnizszeraty.pl/artykul/oprocentowanie-to-sciema-zobacz-co-ma-wplyw-na-cene-kredytu

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę o kontakt na mateuszarchackicom@gmail.com Pilne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisz\ jakie są ceny benzyny 95 na północy kraju

    OdpowiedzUsuń