Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 8 lutego 2012

Kilka słów o populacji Norwegii

Norwegia jest duża, długa i rozległa, w zasadzie większa od Polski pod względem powierzchni, a jednocześnie niewyobrażalnie „mała” - jeśli wziąć pod uwagę liczbę ludności zamieszkującej kraj. W skali Europy populacja Norwegii mogłaby stanowić większą dzielnicę Londynu czy Moskwy.

Ludność Norwegii szybko wzrasta i wkrótce przekroczy pięć milionów mieszkańców; nie dlatego, że każda Norweżka rodzi czwórkę dzieci, ale głównie z powodu dużej ilości imigrantów, którzy tu odnajdują lepsze życie i osiedlają się. Aktualnie już ponad 600 tys. osób w tej niespełna 5-milionowej populacji nie jest Norwegami (ponad 12%); spośród nich pół miliona samemu przeprowadziło się tutaj, a 100 tysięcy to osoby urodzone w Norwegii, których żadne z rodziców etnicznie Norwegiem nie jest. Co trzeci „przyjezdny” ma już norweskie obywatelstwo (34%).

Malutkie norweskie społeczeństwo to zbiór osób z ponad 200 krajów świata rozrzuconych po całym świecie. Około 287 tysięcy przyjechało z Europy, 210 tys. z Azji, 74 tys. z Afryki, 19 tys. z Ameryki Południowej i Środkowej, a 11 tysięcy z Ameryki Północnej i Oceanii. Największą grupą obcokrajowców w Norwegii są Polacy, a za nami: Szwedzi, Niemcy i Irakijczycy. Jeśli jednak brać pod uwagę również kolejne pokolenia – czyli urodzonych w Norwegii potomków obcokrajowców i liczyć ich razem z osobami, które wyemigrowały tutaj „osobiście”, lista wyglądać będzie inaczej. Choć tylko trochę inaczej, bo i tak na pierwszym miejscu z ogromną przewagą są Polacy i ich potomkowie, na drugim Szwedzi ze swoimi dziećmi. Niemców zastępują na trzecim miejscu Pakistańczycy z wartym podkreślenia podziałem – mniej więcej połowa obecnych tutaj etnicznych Pakistańczyków to już „młode pokolenie” - urodzone i wychowane w Norwegii, a drugą połowę stanowią Pakistańczycy urodzeni w ojczyźnie, którzy sami wyemigrowali.

Norwegia posiada bardzo nierówną gęstość zaludnienia. Co czwarta osoba mieszka w jednym z czterech największych miast kraju – Oslo, Bergen, Trondheim, Stavanger (przy czym w przypadku Oslo i Stavanger biorę pod uwagę całą aglomerację, a nie same granice administracyjne miasta*). Zdecydowanie największa część populacji zamieszkuje rejon Oslofjordu, bezpośrednie okolice Oslo. W promieniu 100 km od Oslo mieszka ponad 23 % ludności Norwegii, a w promieniu 250 km od Oslo mieszka połowa (!!!) ludności Norwegii, mimo że obszar ten stanowi zaledwie 6% powierzchni kraju. Te rejony przyciągają też największą ilość obcokrajowców, choć pamiętać należy, że nie każdy obcokrajowiec może wybierać gdzie się osiedli (władze same rozdzielają azylantów po wszystkich gminach w kraju).

Statystyczna Norweżka rodzi w ciągu życia 1,95 dziecka (jeden z najwyższych wyników w Europie) i liczba ta stale rośnie. Wzrasta także spodziewana długość życia Norwegów. Aktualnie oczekuje się, że statystyczna dziewczynka urodzona w 2010 roku dożyje 83 lat, a chłopiec 79 lat. Ludność przyjezdna pogarsza rdzennym Norwegom tę średnią :).

Źródło danych to oczywiście SSB.
* - Pisząc o aglomeracji Oslo mam na myśli Oslo tettsted, tzn gminy (kommuner): Oslo, Bærum, Asker, Skedsmo, Lørenskog, Oppegård, Rælingen, Ski, Nittedal, Røyken i Sørum. Aglomeracja Stavanger to gminy: Stavanger, Randaberg, Sandnes i Sola.

2 komentarze:

  1. Tu coś jeszcze o "przyszłej" populacji. Dziwne to trochę...

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/norweskie-ministerstwo-potwierdza-dzieci-sa-panstwowe

    OdpowiedzUsuń
  2. hej !! całkiem przypadkiem trafiłam na waszego bloga, mam malutkie plany wyjazdu do Norwegi..:) czy mogłabym uzyskać od was kilka informacji??:) bo nie wiem czy rzucać się tam "na głęboką wodę" czy korzystać z pomocy agencji, zostawiam więc maila xprezi@wp.pl , liczę na jakiś mały kontakt, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń