Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

piątek, 17 czerwca 2011

Sognefjord – najdłuższy z norweskich fiordów

Wygląda na to, że jak tylko zaczęłam pracować, ilość wolnego czasu drastycznie się skurczyła, co poznać możecie chociażby po znikomej aktywności na blogu. Jednak nie samą pracą człowiek żyje! Wierni tej myśli ostatni weekend, który szczęśliwie był długim, 4-dniowym weekendem postanowiliśmy wykorzystać na odwiedzenie znajomych i jednocześnie wycieczkę nad najdłuższy i najgłębszy fiord w Norwegii, czyli Sognefjord.

Sognefjord znajduje się w regionie Vestlandet, w województwie Sogn og Fjordane, ok. 380 km od Oslo. Fiord wdziera się blisko 200 km wgłąb lądu, aż do parku narodowego Jotunheimen. Stosunkowo łatwy (jak na norweskie warunki) dojazd do Sognefjordu (droga E16 z Oslo w kierunku Bergen) sprawia, że jest on jedną z największych turystycznych atrakcji Norwegii, a przyjazd nad jego brzeg stanowi punkt obowiązkowy programu wycieczki każdego turysty przyjeżdżającego tu sprawdzić, czy „fiordy będą mu jadły z ręki”.

To, co zobaczyć można w okolicach Sognefjordu i nad jego brzegiem, to w zasadzie esencja Norwegii w pigułce. Zacznijmy od tradycyjnego kościółka słupowego (norweskie stavkirke) – przy samej E16, w Borgundzie znajduje się najokazalszy ze wszystkich 30 zachowanych w Norwegii. Kolejną atrakcją może być przejażdżka do niedawna najdłuższym tunelem na świecie, łączącym Aurland i Lærdal (25,4 km). Obie miejscowości znajdują się nad odnogami Sognefjordu i są niezwykle urokliwe.

Widzieliście kiedyś lodowiec z bliska? Jeśli nie, to podróżując w rejonie Sognefjordu macie okazję zobaczyć nawet kilka jego jęzorów! Tym, którym zobaczenie lodowca nie wystarcza, lokalne biura turystyczne oferują piesze ekspedycje na lodowiec. Z kolei zainteresowanym wiedzą na temat lodowców polecam Bremuseum w przepięknym Fjærland (na północ od Sognefjordu, przy drodze krajowej nr 5). W miniony weekend byliśmy w tej malutkiej miejscowości pierwszy raz. Wioska generalnie nie byłaby niczym specjalnym, gdyby nie fakt, że znajduje się tam 12 antykwariatów z kilkoma tysiącami książek. Miejsce to jest absolutnie fantastyczne! Wzdłuż jednej jedynej ulicy ciągnie się szereg antykwariatów (usytuowanych w tak abstrakcyjnych miejscach jak kurnik, czy obórka), wiat przystankowych zamienionych na regały z książkami. Przy ulicy znajduje się też zabytkowy hotel oraz kościółek z cmentarzem. Wszystko zachowane w klimacie poprzedniej epoki. Antykwariaty, podzielone na działy (geografia, historia, literatura młodzieżowa itd.) są bezobsługowe. To znaczy - wchodzisz, wybierasz książki i idziesz za nie zapłacić do antykwariatu na końcu ulicy. Podobnie sprawa ma się z zakupem kawy czy słodyczy w miejscowej kawiarence-antykwariacie (znajdują się tam w głównej mierze książki kucharskie :D). Kawiarenka jest również bezobsługowa, więc za napoje i przekąski płaci się w biurze informacji turystycznej po drugiej stronie ulicy. Brzmi egzotycznie prawda? Miasteczko otwarte jest od początku maja do końca września.



Co jeszcze mogę polecić nad Sognefjordem? Balestrand. Przeuroczy maleńki kurorcik nad fjordem, znany ze swego pięknego, zabytkowego hotelu. Fantastyczne miejsce na błogi wypoczynek.
Na koniec zostawiłam miejscowość Flåm – coś dla wielbicieli kolejek. We Flåm znajduje się bowiem stacja końcowa flåmsbana, kolejki, która podczas przejazdu swoją krótką, górską trasą pokonuje różnicę wysokości miedzy końcowymi stacjami wynoszącą ponad 850 metrów! Kolej posiada 5 niezależnych systemów hamowania, z których każdy może zatrzymać pędzący w dół pociąg. Trasa kolejki to zaledwie 20 km, z czego 6 poprowadzonych jest w tunelach (w tym jeden pod rzeką!).
Jeśli jednak ktoś nie przepada za pociągami, może skorzystać z rejsu promem po fiordzie. Piękne widoki i doskonałe zdjęcia gwarantowane (pod warunkiem dobrej pogody). Poza tym wybierając się nad Sognefjord samochodem można się przejechać po niezwykle widowiskowych, krętych i stromych trasach jak Droga Wodospadów (droga krajowa RV 13 na północ od Sognefjordu) czy przejażdżka wąwozem Stalheimskleiva (uwaga na sprzęgło i hamulce;]). Przy dobrej widoczności warto przejechać się również starą górską drogą między Lærdal a Aurland (zastąpioną obecnie 25 km tunelem). Widok z Aurlandsvegen (zwanej także Snøvegen – drogą śnieżną) zapiera dech w piersiach.


My nad fiordem spędziliśmy prawie 4 dni i uważamy, że to ciągle zbyt mało, żeby w pełni nacieszyć się przecudnymi widokami, wspaniałą przyrodą, niesamowitym klimatem miasteczek i piękną pogodą (to ostatnie dotyczy tylko ostatniego dnia;]). Lada chwila w galerii pojawią się zdjęcia z naszej eskapady, także będziecie mogli na własne oczy przekonać się, że Sognefjord po prostu trzeba przeżyć!

Galeria zdjęć - Sogn, kraina norweskich fiordów

7 komentarzy:

  1. Så fine bilder du hadde lagt ut fra turen! Gleder meg til å se bilder fra neste tur. mvh anne-åse

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo spodobał mi się Wasz blog :) Sama intensywnie myślę o wyjeździe (właściwie z podobnych względów co wy :D) więc jestem bardzo ciekawa jakie, z perspektywy czasu, masz odczucia odnośnie mieszkania tam... czy jesteście szczęśliwi i czy znaleźliście spokój, którego szukaliście? Czy uważacie że to był dobry wybór i czy zostajecie już na stałe? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach i jeszcze jedno... pisałaś, że rok czasu byłaś na bezrobotnym ... czyli z tej jednej pensji da się żyć we 2? Czy raczej cieżko ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! W Norwegii żyje nam się bardzo dobrze i absolutnie nie żałujemy decyzji o wyjeździe. Z tym spokojem to różnie bywa...o przeprowadzce mieszkamy w samym centrum miasteczka na przeciwko największej dyskoteki w okolicy;], więc w weekendy bywa ciężko o spokój. Poza tym super. Jak ma się pracę i znajomych to w zasadzie to nie ma na co narzekać. Co do wydatków, to we dwójkę wydajemy mniej więcej połowę tego, co Bob zarobi (w tym rachunki za wynajem mieszkania), więc spokojnie można żyć z jednej pensji... ba są przypadki, że pracuje tylko jedna osoba i utrzymuje całą kilkuosobową rodzinę. Powodzenia w krainie fiordów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam i gratuluję fajnego bloga.Wybieram się z rodzinką samochodem w okolice Etne, myślę nad trasą z Danii do Kristiansand,a potem w górę ale bardziej prawą stroną,w Stavanger za ,,dużo wody do pokonania".Mam nadzieję,że krajobraz na żywo mnie urzeknie i ...,pozdrawiam.Nika

    OdpowiedzUsuń
  6. Eve - dziękuję za odpowiedź :)
    To teraz biore się za naukę języka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie w tej Norwegii!! Pozdrawiam rodaków!

    OdpowiedzUsuń