Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

niedziela, 22 maja 2011

Henrik Ibsen - dramaturg, który prawie został aptekarzem

Literatura skandynawska staje się coraz bardziej popularna w Polsce. Główna zasługa tutaj Stiega Larssona, który nijako wprowadził „modę” na kryminały z „dalekiej północy”. Jednak wbrew pozorom literatura skandynawska to nie tylko Larsson, ale także wielcy i uznani klasycy. Na blogu postaram się przybliżyć sylwetki kilku norweskich pisarzy, którzy na stałe zapisali się w dziejach literatury światowej.

Na początek nie kto inny, ale sam Henrik Ibsen. Kiedy jeszcze chodziłam do szkoły był to jedyny pisarz norweski, którego utwór (dramat „Dzika kaczka”) omawialiśmy na zajęciach z języka polskiego. Przez długi (bardzo długi czas) był to więc jedyny norweski pisarz, którego znałam! Dlatego to jemu przypadnie w udziale rozpoczęcie cyklu o wielkich literatach norweskich.

Henrik Ibsen urodził się roku pańskiego 1828 (dokładnie 20. marca) w miasteczku Skien w regionie Telemark. W tamtych czasach Skien było tętniącym życiem miejscem, w którym wszyscy (również rodzice Ibsena) utrzymywali się z handlu. Pierwsze 15 lat swojego życia spędził Ibsen właśnie w tam, potem przeprowadził się do Grimstad, aby uczyć się na aptekarza.

Jeszcze w Skien chłopiec zaczął wykazywać zainteresowanie literaturą. Po bankructwie ojca rodzina Ibsenów zmuszona została sprzedać swój dom i przeprowadzić się. W nowym mieszkaniu Ibsen miał dostęp do sporej biblioteki, gdzie zapoznawał się z dziełami literackimi. Również sam podejmował próby pisania wierszy, bawił się w teatrzyk kukiełkowy, malował.

W Grimstad Ibsen pojawił się na przełomie 1843/44 roku. Celem podróży było przyuczenie do zawodu aptekarza. Wieczorami Ibsen zaczytywał się dziełami Voltaire’a, Kierkegaarda i Wergelanda. Nie wiązał on jednak jeszcze w tym czasie swoich planów życiowych z literaturą. Po maturze planował rozpocząć studia medyczne.


Podczas pobytu w Grimstad Ibsen poznał dwóch intelektualistów: Christophera Due i Ole Schuleruda. Ten drugi sfinansował wydanie pierwszego dramatu Ibsena pt. „Catilina” w 1850 roku. Utwór napisany białym wierszem i opublikowany pod pseudonimem Brynjolf Bjarme. Nie okazał się jednak wielkim sukcesem i większość nakładu trafiła na makulaturę.

W tym samym roku, w którym ukazał się debiutancki dramat Ibsena, przeniósł się on z Grimstad do Christianii (obecne Oslo). Przez zaledwie dwa tygodnie Ibsen uczył się w szkole. Jednak brak pieniędzy był tak uciążliwy, że musiał porzucić naukę. Z propozycją pracy przyszedł do niego skrzypek, Ole Bull, który zaproponował mu pracę w swoim nowym teatrze w Bergen. Wraz z pracą w teatrze otrzymał Ibsen możliwość podróży stypendialnej do Drezna i Kopenhagi, aby studiować wiedzę o teatrze. Podróżując z Norweskim Teatrem (tak nazywała się inicjatywa Ole Bulla) Ibsen pracował jako scenograf i reżyser. Na deskach Teatru Norweskiego swoje premiery miało wiele dramatów Ibsena. Ostatecznie inicjatywa zbankrutowała w 1857 roku. W tym samym roku pisarz wrócił do stolicy i ożenił się z Suzannah Thoresen, a rok później na świat przyszedł ich jedyny syn, Sigurd.

Do 1862 roku Ibsen był dyrektorem Teatru Norweskiego w Christianii (w tym roku teatr zbankrutował), a przez kolejne dwa lata związany był jako konsultant artystyczny z Teatrem w Christianii. Po otrzymaniu w 1864 roku stypendium akademickiego Henrik Ibsen opuścił Norwegię na blisko 27 lat. W tym czasie mieszkał we Włoszech i Niemczech . Był to nowy okres w jego twórczości. Jego początkowe utwory pisane były w duchu romantyzmu narodowego. Odwoływał się w nich do baśni i podań ludowych oraz bezpośrednio do historii swojej ojczyzny. Po wyjeździe z kraju Ibsen skupił się na tematyce obyczajowej. W swoich utworach prezentował skomplikowane psychologicznie sylwetki nieprzystosowanych do swoich czasów osób, którzy cierpieli z powodu braku zrozumienia otoczenia. Swoimi bohaterkami często czynił kobiety.

Największe i najbardziej znane dzieła Ibsena powstały właśnie na emigracji, wśród nich napisany wierszem dramat „Peer Gynt”, do którego muzykę, na zamówienie Ibsena skomponował Edvard Grieg.

Do Norwegii powrócił Ibsen w roku 1891. Osiedlił się w Christianii, był już wtedy znanym i cenionym dramaturgiem, a jego sztuki były wystawiane na deskach teatrów w całej Europie. Za swój wkład w rozwój literatury został odznaczony przez władze. Tworzył do 1900 roku, potem stan zdrowia nie pozwalał mu na kontynuowanie pracy. Zmarł 23 maja 1906.

Uważa się, że Ibsen jest najczęściej wystawianym dramaturgiem na świecie, być może nawet częściej niż sam William Shakespear. Tematyka jego utworów, które powstawały blisko półtora wieku temu ciągle jest aktualna, być może stąd takie zainteresowanie sztukami norweskiego pisarza? Jego twórczość wywarła duży wpływ m.in. na George’a Bernarda Show, Oscara Wilde’a, Jamesa Joyce’a i Arthura Millera.

W Norwegii znajdują się aż 3 muzea poświęcone Ibsenowi. Jedno znajduje się w jego rodzinnej miejscowości – Skien. W Oslo, w domu w którym Ibsen umarł znajduje się drugie. Z kolei trzecie – związane z 6-letnim etapem życia dramaturga znajduje się u nas, w Grimstad. Można w nim dowiedzieć się nie tylko jak Ibsen żył w czasach nauki do zawodu aptekarza, z kim się spotykał, jak mieszkał i co robił w wolnych chwilach, ale także o jego nieślubnym synu – Hansie Jacobie Henriksenie.

W naszym miasteczku znajduje się wiele miejsc nawiązujących do słynnego dramaturga. Dwa lata temu na najprzytulniejszą kawiarnię w Norwegii została wybrana mieszcząca się przy muzeum Cafe Ibsen. Po jednej wizycie tam mogę stwierdzić jedno – nie dziwię się takiemu wyborowi.

Tyle w wielkim skrócie o Ibsenie. Wszyscy, którzy są zainteresowani jego dokonaniami literackimi z pewnością znajdą w Internecie bardzo dokładną listę jego utworów. Dla zainteresowanych twórczością Ibsena – większość jego dramatów została przetłumaczona na język polski.

2 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że napisałaś o Ibsenie, bo w Polsce jest mało znany. Szkoda, bo przecież jego dramaty są najczęściej wystawiane na świecie (tak jak wspomniałaś). Od dwóch lat jest częściej grany niż Shakespeare.

    Ibsen miał ciekawe życie, matka nieślubnego dziecka była pokojówką, pierwsze 2 lata po urodzeniu się Sigurda spędził na piciu, a później miał wiele romansów, które były źródłem inspiracji do kolejnych postaci jego dramatów. A z własną żoną prawdopodobnie spał tylko przed urodzeniem syna, ale i tak była dla niego największym wsparciem.

    Niezależnie od tego, był to gość, który miał łeb na karku. Pierwszą pracę dostał tylko dlatego, ze dobrze zagadał na imprezie u Ole Bulla, a potem przewidział, że sprzedaż książek stanie się ważniejsza niż produkowanie spektakli.

    Polakom nie polecałbym Peer Gynt, bo jest to norweski narodowy dramat, ciężko odbierany przez inne narody (ale też ciekawe jest ze egipska produkcja Peer Gynt była jedną z najdroższych produkcji teatralnych na świecie).

    Jeśli ktoś zaczyna to polecam Heddę Gabler (dla zainteresowanych manipulacjami i psychologią postaci), Dom Lalki (uważane za symbol feministek), albo Wróg Ludu (o nadużyciach władzy).

    Wszystkie jego dramaty są dostępne po polsku, ale tłumaczenia są stare i często słabe. Dlatego polecam czytać je po norwesku - jest wydanie ze zmodernizowanym językiem, świetne dla uczących się norweskiego. Oryginalne teksty można znaleźć również w formie elektronicznej na http://ibsen.uio.no/skuespill.xhtml (do końca roku mają być dostępne wszystkie teksty).

    Dramaty są dobre jako pierwsze książki po norwesku, bo dialogi czyta się dużo szybciej niż prozę. Dla osób, które znają język, przeczytanie jednego zajmuje 2-3 godziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,

    dziekujemy za Twoj komentarz masz naprawde imponujaca wiedze na temat Ibsena i jego tworczosci.

    Pozdrawiam,
    eve

    OdpowiedzUsuń