Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

wtorek, 17 maja 2011

17. maja - najbardziej norweski dzień w roku

Dziś po raz kolejny przeżyliśmy w Norwegii 17. maja, zwykły dzień wg polskiego kalendarza, ale jakże niezwykły w Norwegii. Ci, którzy czytali naszego bloga od samego początku, być może pamiętają, że 17. maja to norweskie święto narodowe - dzień konstytucji (grunnlovsdag). Upamiętnia uchwalenie przez Zgromadzenie Narodowe pierwszej konstytucji Norwegii, do którego doszło w Eidsvoll 17. V 1814 roku.


Śmiało powiedzieć można, że 17. maja to najważniejsze spośród świąt obchodzonych w Norwegii i najbardziej uroczyste. Zachowało przy tym - w przeciwieństwie do np. Bożego Narodzenia czy Wielkanocy - swój właściwy charakter albo innymi słowy - nie nabrało jeszcze komercyjnego charakteru.
Norwegowie czują się niemal wewnętrznie zobowiązani świętować 17. maja. Ten wolny w całym królestwie dzień w żadnym wypadku nie jest tylko okazją do wyjazdu nad wodę albo przedłużonego weekendu. Przeciwnie - 17 maja wszyscy zostają w swoich miasteczkach i wspólnie manifestują patriotyzm, przywiązanie do kraju i flagi.



Specjalnie na ten dzień na ulicach i placach ustawiane są wysokie maszty, na których zawiesza się narodowe flagi. Budynki, balustrady, latarnie, a nawet znaki drogowe ozdabiane są zielonymi gałązkami. Niemal każdy obywatel wywiesza również w oknie lub na swojej posiadłości narodową flagę. Nawet nam udzielił się nastrój i na swoim tarasie zwróconym do ulicy także wywiesiliśmy norweską flagę!

Ale flagi to nie wszystko! 17. maja najważniejszy jest pochód. Tysiące mieszkańców ubranych w najbardziej eleganckie, przeznaczone tylko na specjalne okazje stroje (bunady) maszeruje razem przez najbardziej reprezentatywne dla swojego miasta ulice. W pochodach uczestniczą razem reprezentanci władz, policji, dzieci i młodzież szkolna, delegacje klubów sportowych czy motocyklowych, wspólnot wyznaniowych, a nawet azylanci z ośrodków dla uchodźców! Niemal wszyscy dumnie machają chorągiewkami w narodowych barwach i pozdrawiają zgromadzone wzdłuż trasy pochodu tłumy. Całość ubarwia muzyka uczestniczących w marszu orkiestr oraz wszędzie unoszący się zapach świeżo pieczonych norweskich wafli, sprzedawanych na ulicznych kramach przy każdej okazji.


Nie sposób nie poczuć w Norwegii atmosfery 17. maja! Tego dnia zapełniają się wszystkie ulice, place i kafejki. Na każdym kroku widać tłumy odświętnie ubranych, uśmiechniętych ludzi, zwykle całe rodziny razem, wyposażone w narodowe flagi, lody, wafle i baloniki. Wszystko jest biało-niebiesko-czerwone; nawet psy wyprowadzane tego dnia na spacer udekorowane są małymi flagami lub wstążeczkami w barwach narodowych :).


Uwagę zwracają również poubierane odświętnie i wiwatujące dzieci, po których na pierwszy rzut oka widać, że norweskie, ani nordyckie z urodzenia nie są :). My w pochodzie nie szliśmy, ale cały dzień spędziliśmy elegancko ubrani w mieście, będąc świadkami trzech pochodów, koncertów, przemówień i składania wieńców. Objedliśmy się lodami i pizzą, spędziliśmy mnóstwo czasu ze znajomymi i już nie możemy się doczekać kolejnego 17-maja!

Zapraszamy do galerii zdjęć! > KLIKNIJ <
Przeczytaj wpis z 17. maja 2010!

4 komentarze:

  1. aaaa;)pozdrawiam z Wrocławia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wiele przydatnych informacji, cieszę się, że trafiłam na ten blog. Moja siostra właśnie wyjechała do Norwegii, a ja na pewno będę ją tam odwiedzać, dzięki informacjom tu zawartym na pewno nie zabłądzę. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy moglibyście opublikować jakiś ciekawy materiał o stosunku Norwegów do Haralda V? Byłabym bardzo wdzięczna, gdyż bardzo potrzebne mi to do szkoły a nigdzie w internecie tego nie ma. ;(
    PS Macie bardzo ciekawy blog i na pewno wykorzystam go w mojej pracy do szkoły. Oczywiście adres waszego bloga znajdzie się w bibliografii . ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,

    trochę trudno mi się wypowiadać na temat stosunku Norwegów do swojego króla. Ani ja, ani Bob nie mamy dostatecznej wiedzy fachowej, popartej źródłami. Domyślam się, że trudno znaleźć informacje tego typu w Polsce. Norwegia nie jest zbyt popularnym krajem u nas:).

    W każdym razie powodzenia!

    OdpowiedzUsuń