Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

poniedziałek, 14 lutego 2011

Zanim wyjedziesz do Skandynawii, „Krainy Zimnolubów”

Uwielbiam książki! Co roku w kwietniu (24. dokładnie) z okazji Światowego Dnia Książki i Bibliotek w księgarniach są bardzo fajne oferty. Moja ulubiona pochodzi z Empiku, w którego salonach można tego dnia kupić 3 książki w cenie 2. W zeszłym roku przed wyjazdem do Norwegii skorzystaliśmy z tej atrakcyjnej oferty, a jedną z książek, którą wtedy kupiliśmy była „Kraina Zimnolubów. Skandynawia dla początkujących” niemieckiego dziennikarza Tilmanna Bünza. Przeczytaliśmy ją w pierwszym tygodniu pobytu w Norwegii, ale jakoś niedawno przyszło mi do głowy, że warto napisać parę słów o tej książce tutaj na blogu.

Zacznijmy od tego, że o ile o Skandynawii można znaleźć sporo informacji w sieci, o tyle książek na ten temat jest niewiele. Nie licząc albumu o Norwegii (Wydawnictwo Pascal) i kilku dostępnych na polskim rynku wydawniczym przewodników, o Skandynawii można przeczytać niewiele. Szkoda, bo jak się okazuje, po lekturze „Krainy Zimnolubów” napisać można o niej sporo.

Sam autor, jako reporter niemieckiej stacji telewizyjnej ARD został wysłany na kilka lat do pracy w Szwecji. Pracując nad materiałem dla telewizji poznał wielu ciekawych ludzi, był w interesujących miejscach i poczynił zaskakujące odkrycia.

Książka w dużym stopniu poświęcona jest Szwecji (pierwszy i ostatni rozdział); Norwegii autor poświęcił zaledwie 25 stron. Poza tym w książce opisany jest Spitsbergen, Grenlandia, Finlandia i Islandia. Warto przeczytać całą książkę, a nie tylko skupiać się na interesujących rozdziałach, ponieważ można zaobserwować dzięki temu pewne charakterystyczne cechy dla całej Skandynawii, a nie tylko wybranego jej fragmentu.

Skupmy się jednak na najbardziej interesującym nas rozdziale - poświęconym Norwegii. Czytając tę książkę akurat czekaliśmy na dostarczenie nam ze sklepu zamówionego łóżka. Trwało to dwa tygodnie, podczas których spaliśmy na karimatach. Wyobraźcie sobie zatem moje święte oburzenie, kiedy na pierwszej stronie rozdziału o Norwegii dowiedziałam się, że norweskie krówki leżakują w oborach na… materacach! Prawdziwa ironia, czyż nie?! A dlaczego krowy w Norwegii śpią na materacach? Ano dlatego, że taka jest dyrektywa UE (nie wiedzieć czemu wszystkie nowouchwalone rozporządzenia UE najszybciej wprowadzane są w Norwegii, która nawet nie jest członkiem Unii). Mniejsza o dyrektywę. Norwegowie zauważyli też, że dzięki mięciutkiemu legowisku krówka daje do 15% więcej mleka.
W rozdziale autor wspomina również o słynnych norweskich podgrzewanych chodnikach (jeszcze tego nie doświadczyłam, ale wierzę, że w dużych miastach występują). Sporo miejsca poświęca też kwestii równouprawnienia kobiet, w wyniku którego w państwowych spółkach na szczeblu kierowniczym musi być zatrudniona proporcjonalna liczba kobiet i mężczyzn. Wiedzieliście, że tylko 1/5 z państwowych firm nie wywiązała się z tego obowiązku w wyznaczonym terminie?
W rozdziale nie mogło zabraknąć również największego bogactwa naturalnego Norwegii czyli ropy. „Uroki” pracy na platformie wiertniczej przedstawia jednak nie dwumetrowy wiking z rękami jak szufle, a kobieta – matka kilkorga dzieci.

Ciekawostek w książce jest mnóstwo (czy wiedzieliście, że na Islandii nie ma w ogóle drzew, a jedyną drogą jest okrążająca wyspę krajowa „jedynka”?). Polecamy przeczytanie „Krainy Zimnolubów…” każdemu, kto wybiera się do Skandynawii lub też po prostu zainteresował się regionem śledząc naszego bloga . A może Wy też znacie jakieś fajne książki o podobnej tematyce, jeśli tak to podzielcie się nimi w komentarzach!

 Bünz Tilmann, Kraina Zimnolubów. Skandynawia dla początkujących, Wrocław 2008

4 komentarze:

  1. http://www.oslo.polemb.net/index.php?document=46
    Tu jest trochę rzeczy o Norwegii, nie tak całkiem mało. w tamtym roku ukazała się też książeczka pod tytułem Kły Norwegii.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Mariusz
    m.mazur@uw.edu.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Polnocna czesc Europy wedlug mnie jest najladniejsza a nasycenie ochow i achow z zachwytu na km2 przekracza wszystkie dopuszczalne normu UE. :)))
    Z afiszowaniem sie kobiet w meskich zawodach to zupelna przesada, jestesmy inne od mezczyzn i powinnysmy wykonywac inne zawody.
    Moze te babo-chlopy nie wiedza co to mezczyzna a co to kobieta?
    Z ciagle zimowej czesci Ameryki pozdrawia Ataner.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiedzialam o tych drzewach na islandii. poprosze mamy o kupienie tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, że wrzuciłaś tak ciekawą recenzje do sieci, dzięki temu znalazłam cos ciekawego o Skandynawii:) Książkę pochłonęłam w weekend! Jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń