Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

środa, 15 grudnia 2010

Pepperkaker - norweskie pierniczki

Pozostajemy w klimacie świątecznym. Tym razem będzie o norweskich pepperkakerach, które podobnie jak w Polsce pierniczki stanowią nieodłączny element każdych Świąt Bożego Narodzenia.

Nazwa „pepperkake” oznacza dosłownie pieprzne ciastko. Gdzieś w Internecie przeczytałam ostatnio, że polska nazwa piernik wywodzi się ze staropolskiego słowa „pierny”, co oznacza „pieprzny”. Wygląda więc na to, że etymologia nazwy popularnego świątecznego ciasta wszędzie jest taka sama.

O ile jednak w Polsce dominują pierniki-ciasta, o tyle norweskie pierniki to zwykle dekorowane ciastka. Rozmawiając z paniami z biblioteki o pierniczkach miałam nie lada problem, żeby wytłumaczyć im różnice między polskimi, a norweskimi pepperkakerami. Na szczęście udało się i nawet zrozumiały dlaczego polski piernik staropolski piecze się na kilka tygodni przed Świętami ;]

Ja pierników nigdy nie piekłam. Do wczoraj. Tak, tak wczoraj był sądny dzień, w którym z Bobem poświęciliśmy 2 godziny na wyrabianie ciasta piernikowego, wałkowanie i wycinanie pierniczków – efekt naszej pracy możecie zobaczyć na zdjęciu. Wyszły nam trzy duże pudełka ciastek. I o ile ja jestem przekonana, że taka ilość powinna nam wystarczyć do Świąt, o tyle Bob skutecznie realizuje się w przekonywaniu mnie, jak błędny jest mój pogląd:]

Wracając jednak do norweskich pepperkakerów - ich wykonanie, o czym sama się przekonałam, jest banalnie proste (w sklepach można nawet dostać gotową masę na pierniki). W zasadzie jest ono tak proste, że dzieci same bawią się w kuchni tworząc zastępy pierniczkowych reniferków, aniołków, choinek i bałwanków. Z pierniczkami w Norwegii wiąże się jeszcze jedna tradycja, a mianowicie pepperkakehus. Co to takiego? Jest to nic innego jak popularne także w Niemczech chatki z piernika. Wydaję mi się, że tradycja piernikowych domków przywędrowała do Norwegii właśnie z niemieckimi kupcami w XVI w. Robienie piernikowych chatek jest szczególnie popularne wśród dzieci, które w okresie przedświątecznym budują je w przedszkolach. Poszczególne ściany domku piernikowego przyozdabiane są lukrem, kolorowymi żelkami, cukierkami, czekoladą, jednym słowem inwencję w ozdabianiu ogranicza tylko dziecięca wyobraźnia. Wykonane przez dzieciaki piernikowe chatki trafiają na wystawy. W naszym regionie takie wystawki są organizowane w bibliotekach. Towarzyszy im konkurs na „najładniejszy pepperkakehus”. Trzeba przyznać, że pomysłowość dzieci nie zna granic. W naszej bibliotece na wystawce znalazł się „piernikowy domek” w kształcie boiska do piłki nożnej z piernikowymi zawodnikami (jedną z drużyn jest FC Liverpool), piernikową piłką nożną, piernikowymi kibicami… cała biblioteka była pod wrażeniem pomysłu i wykonania :]

Chociaż pepperkakery można kupić w norweskich marketach od połowy października i kosztują grosze, to zachęcam do własnoręcznego ich stworzenia. Od wczoraj nasze mieszkanko pięknie pachnie korzennymi przyprawami wprowadzając nas w iście świąteczny nastrój. Jakby ktoś był zainteresowany to podaję oryginalne norweskie przepisy na pepperkaker i peppernøtter

Pepperkaker
150 g cukru
250 g lys sirup (w Polsce będzie to sztuczny miód)
3 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
½ łyżeczki zmiażdżonych goździków
1 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej
150 g miękkiego masła
550 g mąki
1 jajko

Zagotuj cukier, sirup i przyprawy, tak aby cukier się rozpuścił, a następnie dodaj sodę i wymieszaj aby całość była klarowna. Masło włóż do miski i zalej ciepłym syropem z przyprawami. Dodaj jajko i wyrabiaj ciasto dodając po trochu mąki. Po uzyskaniu jednolitej masy włóż ciasto na ok. pół godziny do lodówki. Na mocno posypanym mąką blacie rozwałkuj ciasto (grubość ok. 3-5 mm), za pomocą foremek wytnij pierniczki i układaj ja na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piecz pierniczki ok. 8 minut w temperaturze 180 stopni.

Kiedy ostygną można je udekorować lukrem lub czekoladą.

Peppernøtter
250 ml śmietany
250 ml lys sirup (podobnie jak w przypadku pepperkakerów sztuczny miód załatwi sprawę)
250 g masła
500 g cukru pudru
1 i ½ łyżeczki mielonego imbiru
1 i ½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 kg mąki
20 g olejku cytrynowego (w Norwegii do nabycia w aptekach, ale myślę, że wystarczy łyżeczka soku z cytryny)

Wymieszaj masło z cukrem. Letni sirup wymieszaj ze śmietaną i dodaj do masła. Następnie dodaj mąkę wymieszaną z imbirem, sodą i olejkiem (sokiem) cytrynowym. Zagnieć ciasto, a następnie odstaw je do lodówki na godzinę. Twórz z ciasta małe kuleczki i piecz w 180 stopniach ok. 12 minut na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

5 komentarzy:

  1. I jak tu zdazyc na Swieta ze wszystkim? Juz niby mialam zaplanowane prace domowe, szczegolnie kuchenne i raptem musze wygospodarowac czas na norweskie pierniczki. Amerykanskie juz mam. Geniuszem kuchennym nie jestem i przez usta mi nie przejdzie stwierdzenie, ze kuchnia to moj zywiol ale sprobowac zawsze warto.
    Dzieki za przepisy. Moi domownicy jak Bob na pewno nie pozwola lezec im za dlugo.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chmmm... Zrobiłam pierniczki (nawiasem mówiąc wyszły PRZE-pyszne) i dzień przed wigilią musiałam robić drugą porcję, bo wszystkie gdzieś zniknęły :D
    a tu: http://pomyluna-luna.blog.onet.pl/1,AR3_2010-12_2010-12-01_2010-12-31,index.html

    na moim blogu :) podzieliłam się (właściwie to z nikim, bo nikt mnie nie czyta :P) adresem do twojej strony :> mam nadzieję że mnie nie zagryziesz, ale mam coś na swoją obronę :D informuję, że tak a nie inaczej postąpiłam :)
    Pozdrawiam. Pomyluna-Luna.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham te pierniczki :D Dostałam przepis na nie na kursie języka norweskiego w Polsce i z miejsca podbiły moje serce i wszystkich znajomych także :)) Mieszkam w Polsce i raczej nie planuje się przenosi do Norwegii ale twój blog jest genialny i przydatny nawet dla tych którzy jadą na urlop "samopas" :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz może jak się nazywa po norwesku przyprawa do pierników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po prostu peppekaker krydder. Pozdrawiam.

      Usuń