Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

czwartek, 30 września 2010

Jak obchodzony jest Dzień Chłopaka w Norwegii?

Rano wyjęłam z zamrażalnika zakupione na fali promocji mięso baranie w celu przygotowania z niego Får-i-kål - potrawy, o której pisałam już na blogu,. Jakież było moje zdziwienie, kiedy chwilę potem włączyłam radio, a tam prowadząca poranny program poinformowała mnie i całą Norwegię przy okazji, że dziś jest 30 września, czyli Fårikåldagen!

Zupełnie przez przypadek, bo skąd mogłam wiedzieć, że 30 września w Norwegii to święto potrawy z kapusty, ja też przygotowałam dzisiaj to danie. Zaplanowałam to dobry tydzień temu. Chciałam w końcu spróbować baraniny, której nigdy nie jadłam. Pomyślałam sobie, że Får-i-kål to dobre danie na początek. Przepis jest prosty, a poza tym - było nie było, to jedno z narodowych dań kraju, do którego wyemigrowałam. Wypadająca na dzień tej potrawy pierwsza degustacja to czysty zbieg okoliczności.

Przepis jest banalnie prosty. Kawałki baraniny i kapusty wrzuca się do garnka zalewa wodą i gotuje ok. 2 godzin. Doprawia solą i pieprzem. Podaje z ugotowanymi ziemniakami.

Potrawa jest smaczna, choć wyglądem może nie powala. Na pewno też będę robiła jeszcze jakieś potrawy z mięsa baraniego, bo jest bardzo dobre. Nie zdążyłam zrobić zdjęć, więc niestety nie zobaczycie jak wygląda :).

W tym całym kapuściano-baranim szaleństwie oczywiście nie zapomniałam o Dniu Chłopaka! Wszystkiego najlepszego chłopaki! Swoją drogą przyznacie, że to trochę dziwne. W Polsce panowie domagają się „prezentu” z racji ich święta, gdy tymczasem na Półwyspie Skandynawskim tego samego dnia obchodzone jest Święto Norweskiego Bigosu;] Ot, co kraj to obyczaj.

3 komentarze:

  1. Ja osobiście nie jestem fanem tej potrawy. Wydaje mi się, że jadłem ją 3 lata temu i była wyjątkowo paskudna. Pewnie dlatego, że osoba, która nam ją przyrządziła gotowała sto razy gorzej niż Eve ;-)

    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam się nie domagam prezentu. Żeby mi moja druga połówka nie przypomniała, to żyłbym w błogiej nieświadomości, że jakiś dzień chłopaka jest:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowa "chłopak", "głowa kapusty" i "baran" czasem mają coś wspólnego ;)

    OdpowiedzUsuń