Jesteśmy na urlopie rodzicielskim

Jesteśmy na urlopie rodzicielskim! Jak tylko ogarniemy się z naszym maluszkiem, powrócimy do aktualizacji bloga! Tymczasem życzymy wszystkim czytelnikom samych sukcesów w 2017 roku!

wtorek, 31 sierpnia 2010

Egzaminy z norweskiego. Warto zdawać?

Dzisiaj rano wracając ze sklepu widziałam, jak robotnicy demontowali nadbrzeżne keje, które w letnie miesiące zapełniały się łódkami pełnymi turystów. W porcie pozostała już tylko jedna łódź, a cały parking pod szkołą zastawiony jest skuterkami… Tak, tak - wakacje się skończyły. Czas do szkoły!

Dotyczy to także mnie. Od jakiegoś czasu, a od ostatniego tygodnia intensywnie, przygotowuję się (a w zasadzie przygotowujemy, bo Bob też) na egzamin mający potwierdzić moją znajomość języka norweskiego. Jest on ważny nie tylko dla samej siebie, ale też wymagany w procesie przyznawania prawa stałego pobytu czy obywatelstwa (egzamin lub zaświadczenie z odbycia odpowiedniej ilości zajęć z j. norweskiego i wiedzy o społeczeństwie). Poza tym państwowe zaświadczenie o władaniu językiem zawsze może się przydać, nawet jako załącznik do aplikacji o pracę.

Istnieje wiele typów państwowych egzaminów z j. norweskiego, z których najpopularniejsze to: „Norskprøve 2” (odpowiadający poziomowi A2 znajomości języka), „Norskprøve 3” (poziom B1) i tzw. Bergentest (Test i norsk – høyere nivå). Egzamin można zdawać w wielu miejscach w Norwegii – placówkach Folkeuniversitet. Egzaminy, do których my z Bobem będziemy podchodzić (Norskprøve 2 i 3) podzielone są na dwie części: skriftlig (pisemna) i muntlig (ustna). Pierwsza sprawdza rozumienie tekstu pisanego (leseprøve) – scenki i dialogi, a następnie pytania i odpowiedzi, słyszanego (lytteprøve) – analogicznie, ale ze słuchu; trzeba też napisać tekst na wybrany temat (zwykle podanie, list, skarga itp). Część ustna to wypowiedź na wybrany temat, a także rozmowa na zadany temat z drugą osobą zdającą egzamin.

W przypadku egzaminu na niższym poziomie, dialogi w części pisemnej są łatwiejsze, tekst do napisania krótszy, a rozmowy w parach odbywają się na tematy codzienne. W przypadku Norskprøve 3 w części pisemnej zdarzają się oryginalne fragmenty książek i gazet, a w części ustnej wymaga się wypowiedzenia się na tematy bieżące.

Egzaminy odbywają się trzy razy do roku: w lutym, czerwcu i listopadzie. Koszt jednej części to 450 koron norweskich. My podchodzimy od razu do obu części – ustnej i pisemnej.

Generalnie ja powoli zaczynam się stresować (trzymanie kciuków nie zaszkodzi). Mój egzamin odbędzie się 1. listopada, Boba - dzień później, więc wspomnijcie nas w tych dniach ;]

Wyniki powinny przyjść w okolicach Świąt Bożego Narodzenia (5-6 tygodni po egzaminach), więc mam nadzieję, iż Święta będą udane :)!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz